Włochy

Alberobello baśniowa wioska trulli…

Alberobello to kolejne miejsce na weekend i kolejna atrakcja we Włoszech, którą bardzo chcieliśmy zobaczyć. Te unikatowe formy budownictwa wołały nas od dawna. Był tylko jeden problem, a mianowicie dotarcie tam…

Alberobello to niewielka miejscowość na południu Włoch w regionie Apulia nad Morzem Adriatyckim  w prowincji Bari. Cały region to tereny rolnicze przeważnie równinne z wielkimi polami zbóż które w kwietniu pięknie już wschodziły, to również rozległe winnice, gaje oliwne, z których pochodzi oliwa zaliczana do jednej z najlepszych w Italii, a także liczne pastwiska. Region, w którym mieści się Alberobello  nie cieszy się zbytnią popularnością wśród turystów, którzy z reguły  wybierają popularne północne regiony Italii, to właśnie Alberobello odwiedza rocznie około miliona turystów. I nam również było nie po drodze w to baśniowe miejsce. Loty z Norwegii mamy tylko do Mediolanu, a z tamtąd to niestety kawał drogi. Szwecja okazała się bardziej łaskawa i wprowadziła loty do Rzymu i dzięki temu mogliśmy spełnić swoje marzenie o domkach truli.

Co tak bardzo przyciąga wioska trulli… odpowiedź jest jedna i bardzo prosta, nietypowy kształt domków. Trulli to nic innego jak niewielkie kamienne domki z charakterystycznymi spiczastymi dachami w formie stożkowej.  Pomalowane na biało, w zwartej zabudowie, z wijącymi się ciasnymi uliczkami które ozdobione są donicami kwiatów i sagowców, krzewami róż i jaśminu  pomiędzy nimi tworzą klimat rodem z bajki. Moje dzieci mówią ze to domki Hobbitów troszkę w innej wersji, albo najzwyczajniej w świecie domki krasnoludków. Mi osobiście to miejsce odkąd je pierwszy raz zobaczyłam w internecie kojarzyło się z pasieką uli.

W całym rejonie tego typu domków zachowało się ponad 1000. Część z nich zamieszkana jest przez miejscowych, część pełni rolę restauracji czy sklepów, zaś inne funkcjonują jako apartamenty do wynajęcia. Ceny wcale nie są kosmiczne jak by nam się wydawało, szczególnie poza sezonem. Natomiast przenocowanie w takim domku  jakże inne od nocowania w hotelu. Małe okienka i grube ściany zapewniają odpowiednią równowagę termiczną wewnątrz budynku, dzięki czemu zarówno w lecie jak i w zimie w środku panują przyjazne warunki.

Historia trulli jest dość ciekawa i sięga XIV wieku. Wtedy wówczas Królestwo Neapolu pobierało spory podatek od każdego nowo wybudowanego, murowanego domu. Aby uniknąć opłat, mieszkańcy regionu zaczęli budować domki z łupków wapiennych, bez zaprawy cementowej. Domki sprawiały wrażenie tymczasowych i w razie potrzeby w każdej chwili można było je rozbierać. Jednak trulli okazały się wyjątkowo trwałe i wiele z nich funkcjonuje do dzisiaj. Niektóre są już obmurowane, a niektóre jeszcze w tak zwanym stanie surowym. Tak jak te na zdjęciu niżej.

Niektóre restauracje czy sklepiki oferują swoim klientom widok z tarasu widokowego. My również dostaliśmy pozwolenie wejścia na taras w zamian za zakupiony makaron. Czas spędzony w tym miejscu jest niesamowity, spacerując po uliczkach i podziwiając każdy domek i jego ozdoby zapominamy o wszystkich problemach.

Largo Martellotta jest główną ulicą historycznego centrum. I to stąd najłatwiej rozpocząć zwiedzanie trulli i to tutaj znajdują się sklepy z lokalnymi produktami, bary i restauracje. To właśnie na tej ulicy przewija się najwięcej turystów. W pobliżu znajduje się około 1000 trulli. To zdecydowana większość, chociaż część charakterystycznych domków można jeszcze odnaleźć w innych częściach miasteczka, jak i po drodze dojazdowej do Alberobello. Trulli można również spotkać na terenie całej doliny Itria, w prowincjach Brindisi, Bari i Taranto.

Duża część trulli ma swoje dachy pomalowane w rożne symbole zodiakalne bądź religijne. Wynika to z dużego przywiązania tutejszej ludności do tych symboli. W sklepikach można nabyć mapę miasta z oznaczeniem poszczególnych symboli.

Trulli poprzez swoją wyjątkowość zostało wpisane na listę Światowo dziedzictwa Unesco.

MARZEC 2018…

Flaga Włoch

  • KRAJ: WŁOCHY·
  • KONTYNENT: EUROPA
  • STOLICA : RZYM
  • WALUTA: EURO
  • POWIERZCHNIA: 301 230 KM² ·
  • POPULACJA: 60 054 511

O MNIE… Raz nienormalna.. ..zawsze realna.. ..mało kiedy idealna.. ..zawsze szalona i zakręcona :))) Nazywam się Ania. Mam 40 lat i jestem mamą dwójki uroczych dzieciaków i żoną super faceta. Uwielbiamy podróżować, fotografować, poczytać i dobrze zjeść, a przy tym cieszyć się wspólnie spędzona chwilą. Od kilkunastu lat mieszkamy w Norwegii i to właśnie o Norwegii najwięcej będzie w moim pamiętniku. Nasza przygoda z Norwegią, zwiedzaniem i podróżami zaczęła się w 2010 roku, kiedy to pewnego kwietniowego weekendu trafiliśmy nad fiordy, które jadły nam z ręki :)))) I wtedy zakochaliśmy się w Norwegii. Ale o tym po kolei…