Włochy

Civita di Bagnoregio miasto na wzgórzu…

Cicita di Bagnoregio to ciekawe miasto w ciekawym miejscu. Jest to również jedno z najpiękniejszych miasteczek we Włoszech. Znajduje się w regionie  Lacjum w prowincji Viterbo ponad 100 km na północ od Rzymu, a 265 km od Piza, z 127 km od Siena. Civita di Bagnoregio  to jedno z najczęściej odwiedzanych przez turystów miejsc w stołecznym regionie. Miasto każdego roku odwiedza około pół miliona turystów, a może i więcej i jednymi z nich byliśmy i my.

Do Civita di Bagnoregio najlepiej dojechać samochodem ewentualnie autobusem jak stacjonuje się gdzieś  w pobliżu. My jadąc z Siena mieliśmy około 130 km do pokonania to zdecydowanie najlepszym rozwiązaniem było auto. Trzeba również pamietać, że Civita di Bagnoregio to zabytkowe miasteczko na wzgórzu, a samo Bagnoregio to najbliższa miejscowość, w której parkowaliśmy nasz samochód na parkingu w pobliżu drogi którą idzie się bezpośrednio do miasteczka na wzgórzu. Nie ma możliwości wjechania samochodem do Civita i ten dość spory odcinek trzeba pokonać na nogach. Spacer jest nawet wskazany po tak długim siedzeniu w aucie.

Drogę do miasteczka pokonuje się szybko. Po drodze można podziwiać włoskie uliczki, miejscowe sklepiki i stragany z pamiątkami. Aby wejść na wzgórze trzeba zakupić bilet w cenie 1,5 euro. Pieniążki z biletów wstępu przekazywane są na ratowanie tego niezwykłego miejsca, ponieważ Civita di Bagnoregio niszczeje w szybkim tempie, przede wszystkim z powodu erozji skały tufowej, na której została wzniesiona. Zagrożone są tam liczne domy, miasteczko zamieszkuje kilkunastu mieszkańców zimą i około stu latem.

Dziś do miasteczka idzie się długim mostem przez co zyskało ono swój urok i robi niesamowite wrażenie,  a niegdyś założone przez Etrusków około 2,5 tysiąca lat temu było trudno dostępnym terenem, dzięki czemu stało się fortecą. Jego architektura pochodzi z czasów średniowiecza.

 

UMIERAJĄCE MIASTO…

Mówi się również  że Civita di Bagnoregio to umierające miasto. A więc co jest powodem takich rozmów i gdzie tkwi sekret… To nic innego jak  położenie geograficzne miejsca. Bagnoregio jest zlokalizowane na tufowej skale pochodzenia wulkanicznego, pod którą znajduje się glina. Całości podlega ciągłej erozji, co prowadzi do obsuwania się ziemi. Dodatkowo na tym terenie występują trzęsienia ziemi co również źle wpływa na miasteczko. Jedno z nich w 1695 miało bardzo duży wpływ na to jak dziś wygląda Civita. Niestety duża część miasta została zniszczona. W tym  most prowadzący na wzgórze. Civita di Bagnoregio straciło swoją pozycję w regionie i pozostało na długie lata praktycznie odcięte od świata jedyną drogą były kręte schody dla pieszych. Dodatkowo po dzień dzisiejszy udokumentowano 134 osuwiska,  a każde z nich miało bardzo poważny wpływ na konstrukcję zabudowań.Takie osuwiska powstają w wyniku erozji po opadach deszczu, a ziemia jest tam dosyć plastyczna.  Niektóre domy na zawsze zniknęły pod ziemią.

Mimo iż miasteczku grozi zniknięcie to ma się naprawdę dobrze, olśniewa swoim położeniem. Wewnątrz wyglada przepięknie i robi niesamowite wrażenie. Stare uliczki, stare mury, wszędzie wiszące kwiaty, pnące się rośliny dodają utoku temu miasteczku. Do tego na każdym rogu, na każdej uliczce restauracje upchane turystami  i zapach który zachęca do zjedzenia pizzy lub lokalnego makaronu.

Kilka miejsc z tego uroczego miasteczka można znaleźć na fototapetach pod słowem „Italia” albo włoskie fototapety. Sami jedno z nich widzieliśmy. Aż wierzyć się nie chce że tak pięknego miejsca może pewnego dnia nie być…

PAŹDZIERNIK 2017…

 

Flaga Włoch

  • KRAJ: WŁOCHY·
  • KONTYNENT: EUROPA
  • STOLICA : RZYM
  • WALUTA: EURO
  • POWIERZCHNIA: 301 230 KM² ·
  • POPULACJA: 60 054 511

O MNIE… Raz nienormalna.. ..zawsze realna.. ..mało kiedy idealna.. ..zawsze szalona i zakręcona :))) Nazywam się Ania. Mam 40 lat i jestem mamą dwójki uroczych dzieciaków i żoną super faceta. Uwielbiamy podróżować, fotografować, poczytać i dobrze zjeść, a przy tym cieszyć się wspólnie spędzona chwilą. Od kilkunastu lat mieszkamy w Norwegii i to właśnie o Norwegii najwięcej będzie w moim pamiętniku. Nasza przygoda z Norwegią, zwiedzaniem i podróżami zaczęła się w 2010 roku, kiedy to pewnego kwietniowego weekendu trafiliśmy nad fiordy, które jadły nam z ręki :)))) I wtedy zakochaliśmy się w Norwegii. Ale o tym po kolei…