Cypr

Cypr i jego kilka miejsc…

Cypr jest trzecią co do wielkości wyspą położoną na Morzu Śródziemnym i jedną z fajniejszych wysp na wakacyjny czas. To nie wątpliwie idealny kierunek dla wszystkich, którzy chcą spędzić idealne wakacje. Jest najbardziej słoneczną i najdalej wysuniętą na wschód wyspą Morza Śródziemnego. Główne ośrodki turystyczne znajdują się w części południowej wyspy, choć w ostatnich latach północne rejony Cypru także zyskują na popularności. I tymi  głównymi kurortami Cypru są Pafos, Limassol, Larnaka i Agia Napa. Cypr znajduje się w strefie klimatu  śródziemnomorskiego i półpustynnego, z bardzo łagodnymi zimami i długimi ciepłymi, a nawet gorącymi latami. Tak więc na Cypr można wybrać się o każdej porze roku bo każda jest idealna. Cypr to taki europejski raj z wieloma ciekawymi miejscami, dobrą kuchnią, pięknymi widokami, ciepłym morzem co najważniejsze  i gwarantowaną pogodą. Mówi się że na Cyprze słońce świeci 300 dni w roku, a sezon wakacyjny trwa 9 miesięcy. Wiosna zaczyna się już w lutym, niebo staje się błękitne, dojrzewają soczyste pomarańcze i winogrona.

Nasze dwa tygodnie na Cyprze wspominamy bardzo dobrze i miło. Zobaczyliśmy tam wiele fajnych miejsc ale i tak nie wszystkie bo poleżeć też trzeba było gdyż temperaturę mieliśmy tam w lipcu przez kilka dni 43 stopnie, a wtedy to nie chce się zwiedzać tylko leżeć.

Pierwszym  z miejsc była Plaża Afrodyty o której już pisałam w innym wpisie. Plaża bardzo przyjemna, lekko kamienista i bardzo popularna.

 

Góry Troodos…

Kolejnym miejscem były góry Troodos. To najwyższe pasmo górskie Cypru. Góry jak każde inne. Na najwyższy szczyt Olimp da się wjechać samochodem i z niego można podziwiać widoki. Góry Troodos to serce średniowiecznej historii Cypru, to małe, ukryte na zboczach wsie ze starymi kościółkami. I to właśnie pod znakiem cudownych widoków i seryjnie zwiedzanych starych miejsc kultu religijnego  upłynął nam kolejny dzień. To właśnie w górach Trodoss dowiedzieliśmy się o ciekawej historii. Legenda głosi, że w IV wieku panowała na Cyprze straszliwa susza w czasie której węże rozproszyły się po całej wyspie. Na wyspę wysłano batalion kotów dając im za zadanie wytępić utrudniające życie mieszkańców. Koty poradziły sobie skuteczne z tymi bestiami, a węża dzięki Bogu nie spotkaliśmy  ani jednego, za to kotów dość sporo. I ponodź  kotów na wyspie jest więcej niż ludzi. Niedaleko Lemessos jest nawet żeński klasztor św. Mikołaja od Kotów (Agios Nikolaos ton Gaton). Na Cyprze pochowano też  najstarszego znanego kota domowego, którego szczątki pochodzą sprzed 9,500 lat.

Po drodze odwiedziliśmy też ruiny najstarszego i najdłuższego starożytnego mostu na Cyprze. Most jest bardzo ładny i malowniczy, w głębi lasu.

Pissouri Bay…

Pissouri Bay to miejscowość z piękną plażą i ciekawymi białymi wymytymi przez wodę wapieniami. Miejsce znaleźliśmy przez przypadek w jednym z przewodników. Nie ma za wiele informacji o tym miejscu ale ta plaża jest o wiele ładniejsza i mniej zatłoczona niż plaża Afrodyty. Ładniejsza ponieważ jest długa, piasek jest delikatny i nie ma tam kamieni i żwirków. Wybrzeże jest dość długie i ma kila fajnych zatoczek z leżakami, parasolami i kioskami gdzie można zakupić zimne napoje i kawę.

Aya Napa…

Aya Napa jest nadmorskim kurortem we wschodniej części kraju i różni się troszkę od pozostałych regionów.  Różnica ta polega na tym iż jest to bardzo rozrywkowy region i do niego ściąga najwięcej młodych ludzi i tych którym pasuje takie życie. Aya Napa uważana jest za jedno z najgorętszych miejsc rozrywkowych Europy i nazywana jest przez wielu CYPRYJSKĄ IBIZĄ.  Noce życie toczy się tam w klubach i dyskotekach jak i na ulicach  od godziny 22 do wschodu słońca, przede wszystkim w centrum miasta. Do tego w tym obszarze jest obszerna strefa turystyczna oraz zaplecze gastronomiczne. Dla porównania na Pafos panuje idealny spokój i nawet w samym środku dnia nie ma tam za wiele ludzi. Nie ma też zbyt wiele restauracji czy barów. Na przedmieściach znajduje się Waterworld, jeden z największych w Europie parków wodnych oraz delfinarium.

Ten cypryjski raj dysponuje kilometrami szerokich, pięknych, jasnych, piaszczystych plaż. Zdecydowanie pierwsze miejsca zajmuje Nissi Beach, a sławę zawdzięcza  kryształowo czystej wodzie, następne w kolejce są Grecian Beach, Limanaki, Pernera, Glyki Nero czy Makronissos.

Na Aya napa spędziliśmy tylko kilka godzin i nie zobaczyliśmy za wiele gdyż z Pafos to jest dość spory kawałek, a po drodze chce się zajechać to tu to tam. Było zwiedzanie i plażowanie.

Nissi Beach nazywana jedną z najpiękniejszych plaż  w Europie.  Plaża ze świetnym piaskiem, cudownym kolorem wody i płytką wodą. Otoczona hotelami  przy samej plaży, niestety rzędem głośnych barów co nie każdemu pasuje. Naprzeciw plaży znajduje się niewielka wysepka, która zdaje się przy niższym poziomie wody bywa cyplem, połączonym z lądem. My niestety nie mieliśmy okazji zobaczyć tego pięknego błękitu, za to mieliśmy inny piękny kolor w tamtym czasie. Zieleń jakiego też wcześniej nie widziałam. Woda tak mocno kwitła że strach było do niej wejść. Byli tacy co się kąpali my sobie darowaliśmy kąpiel w tamtej wodzie.

Sea Caves…

Na półwyspie Akamas też mieliśmy przyjemność być. Plażować, zażyć kąpieli morskich, oglądać gniazda żółwi. Półwysep Akamas to wymarzone miejsce dla miłośników pieszych wycieczek. Tutejsze szlaki biegną przez pustkowia, i  dostarczają niesamowitych wrażeń, towarzyszą nam po drodze piękna przyroda i wspaniałe widoki. Pierwszym przystankiem były urwiska i jaskinie morskie. Te jaskinie morskie tworzą niezwykły widok. Jest to wyjątkowe i znaczące miejsce geologiczne i biologiczne. Jaskinie są chronionymi domami dla fok które każdego roku rodzą tam swoje potomstwo. Cała linia brzegowa jest niesamowita i można na jej długości,  popływać i zwiedzić jaskinie.

Po drodze mijaliśmy też pola bananów. Fajnie wyglądają te miejsca tylko trochę przypominają śmietnik. Ze względu na różnice temperatur  na Cyprze jakie są miedzy nocą, a dniem plantatorzy owijają całe kiście bananów niebieską folią i zabezpieczają dzięki temu przed pękaniem i czernieniem. A pola uprawne wglądają w tym czasie jak po dobrej wichurze. Suche łodygi leżą za ziemi inne zaś uginają się pod ciężarem owoców. Pole z daleka wygląda fajnie ale z bliska nie robi wrażenie wręcz odrzuca.

W wąwozie Avakas niestety nie byliśmy bo było za gorąco na takie wędrówki z małymi dziećmi, ale na przylądek Lara pojechaliśmy odpocząć i popluskać się w czystej i ciepłej wodzie. Przylądek Lara jest bardzo spokojny wręcz dziki. Długa linia brzegowa pokryta jest szerokimi piaszczystymi plażami i skałami. To idealne miejsce na wyciszenie się.

Coral Bay…

Po drodze było jeszcze jedno miejsce z fajną plażą. Coral Bay jest częścią wioski Peyia. Mieści się wokół dwóch osłoniętych zatok z całkiem fajnymi plażami  plażami. Za dnia Coral Bay jest idealnym miejscem do opalania się korzystania ze sportów wodnych jakie oferują miejscowi. To świetne miejsce dla rodzin z dziećmi. Wieczorami Coral Bay słynie z  szerokiego wyboru restauracji, barów i klubów nocnych, w których można spędzi nawet całą noc  imprezując. Z portu Coral Bay do Pafos kursuje regularnie autobus do portu w Pafos.

Pafos – Grobowce Królewskie…

Były też i Grobowce Królewskie, o których dopiero będzie.

Gdzie spaliśmy…

Hotel w którym spędziliśmy dwutygodniowy urlop w pięć rodzin, spełnił nasze oczekiwania w 100%. Każdy z nas był bardzo zadowolony. Hotel Louis Phaethon Beach Club mieści się parę metrów od morza.

  • atrakcyjne położenie: ok. 500 m od Aphrodite Water Park, ok. 3,5 km od parku archeologicznego w Kato Pafos, ok. 6 km od centrum.
  • plaża  niestety oddalona ok. 100 m od hotelu, niewielka, piaszczysta ze skałkami, kamieniste zejście do morza
  • ciekawe animacje i dużo rozrywek w hotelu
  • pomocna obsługa hotelowa
  • mnóstwo jedzenia od rana do samego wieczora jak i przy basenach tak i w restauracji
  • 15 minut od lotniska przy czym jest to dodatkowa atrakcja startujące i lądujące samoloty

Atrakcje…

Oprócz zwiedzania wyspy, a miejsc jest bardzo dużo dodatkową atrakcją jest nurkowanie i wyjazd na tuńczyka z zorganizowanymi grupami. Najpopularniejszym z miejsc do nurkowania jest wrak promu Zenobia. W nocy 7 czerwca 1980 roku Zenobia zatonęła w zatoce Larnaca Bay i spoczywa na głębokości 42 metrów, na piaszczystym dnie. Leżąc tak od lat bez ruchu na lewej burcie, stała się jednym z najlepszych wraków do nurkowania. Prom został  wybudowany w Szwecji w 1979 roku. W pierwszej połowie 1980 roku wyruszyła z Malmö w swój dziewiczy rejs do Tartous w Syrii.

Obie atrakcje wykupiliśmy w Pafos przy morzu w porcie. Jest tam kilka osób oferujących swoje usługi. Nie każdemu udaje się złowić tuńczyka. Mój maż i córcia mieli dużo szczęścia i kilka tuńczyków złapali. Po złapaniu kapitan usmażył im jednego i mieli poczęstunek na kutrze.

Praktyczne informacje…

  • na Cyprze obowiązuje ruch lewostronny na jezdni
  • potrzebne są adaptery do kontaktów

 

LIPIEC 2105…

Flaga Cypru

KRAJ: CYPR ·
KONTYNENT: EUROPA
STOLICA: NIKOZJA ·
WALUTA: EURO
POWIERZCHNIA: 8 997 KM² ·
POPULACJA: 838 897

O MNIE… Raz nienormalna.. ..zawsze realna.. ..mało kiedy idealna.. ..zawsze szalona i zakręcona :))) Nazywam się Ania. Mam 40 lat i jestem mamą dwójki uroczych dzieciaków i żoną super faceta. Uwielbiamy podróżować, fotografować, poczytać i dobrze zjeść, a przy tym cieszyć się wspólnie spędzona chwilą. Od kilkunastu lat mieszkamy w Norwegii i to właśnie o Norwegii najwięcej będzie w moim pamiętniku. Nasza przygoda z Norwegią, zwiedzaniem i podróżami zaczęła się w 2010 roku, kiedy to pewnego kwietniowego weekendu trafiliśmy nad fiordy, które jadły nam z ręki :)))) I wtedy zakochaliśmy się w Norwegii. Ale o tym po kolei…