NASZE PODRÓŻE

Norwegia

Gaustatoppen kolejką Gaustabanen wewnątrz góry…

15.09.2017

Dawno, dawno temu  już słyszałam o Gaustatoppen i dawno temu chciałam się tam wybrać ale jak to w życiu bywa zawsze jest coś nie tak. Jak jest czas to nie ma tam pogody, a jak jest pogoda to brak czasu. Tym razem też mieliśmy zaplanowany wyjazd gdzie indziej ale nie doszedł do skutku to znalazł się czas na wyprawę na Gaustatoppen. Mieszkamy całkiem nie daleko od tej wielkiej góry bo tylko 3 godz,  także jak dla nas jest to wyprawa na jeden dzień.

Z Oslo jest okoł 180 km do Rjukan bo tam mieliśmy naszą bazę noclegową, a potem jeszcze kilka km pod miejsce startowe.

Z Rjukan do miejsca, w którym się staruje na górę jest 14,5 km ciekawą widokową drogą. My mieliśmy jeszcze kilka wolnych dni to wybraliśmy się tam na nocleg i objazd po okolicy. I do była dobra decyzja bo to był właściwie ostatni ciepły i piękny weekend, potem było już tylko zimno, wietrznie i deszczowo…

Gaustatoppen to najwyższy szczyt w Norwegii w okręgu Telemark. Ma 1883 m n.p.m. Znajduje się nie daleko ciekawej miejscowości Rjukan. Pisze ciekawej ponieważ nie ma tam słońca przez większość roku. Miejscowość leży w wysokich, strzelistych górach i niestety przez większość roku słońce tam nie dociera. A Telemark to jeden z 19 okręgów administracyjnych Norwegii, mieszczący się w południowej części.

W godzinach popołudniowych dotarliśmy do naszego miejsca kempingowego. Pogoda tego dnia miała być piękna według prognoz ale jak to w Norwegii bywa zmieniała się jak w kalejdoskopie. Raz padało, raz świeciło dobrze, że jeszcze było ciepło bo około 20 stopni. Po zakotwiczeniu na polu kempingowym pojechaliśmy na mała przejażdżkę po okolicy.

Po drodze trafiliśmy na nasz szlak i wędrówkę którą mieliśmy odbyć dnia kolejnego. W pierwszej wersji mieliśmy wchodzić bo droga z dołu nie wydawała się trudna, ale potem poczytałam,  że jednak z naszą psiną i jej krótkimi łapkami to my daleko nie zajdziemy i przez przypadek znalazłam informacje, że jest tam kolejka Gaustabanen w samym środku góry.

Okolica Gaustatoppen  to obszerny  Narodowy Park Hardanervidda. Zajmuje jakieś 342200 ha. Jest to strasznie duży obszar na którym nie ma drzew jedyną roślinnością są mchy, trawy, borówki i maliny nordyckie, które Norwedzy zbierają właśnie pod koniec sierpnia i na początku września.

Ten dzień był naprawdę piękny. Mimo tego że przelotnie popadywało.  Słońce i chmury robiły dobra robotę.

W internecie widziałam mnóstwo różnych zdjęć z tego miejsca ale jedno mnie powaliło i bardzo utkwiło w mojej pamięci i powiedziałam sobie, że muszę znaleźć to miejsce. A z doświadczenie wiem, że informacje w internecie są błędnie podawane i miejsca zle opisywane to wiedziałam, że trochę mi zejdzie zanim znajdę to co chcę.

No i przez przypadek znalazłam. Krążyliśmy po okolicy, mieliśmy dużo czasu i znalazłam to co chciałam. Ale tego dnia już było za późno na fotografowanie tego miejsca. Okolica góry Gaustatoppen  jest niezwykle urocza. Jest wiele dróg po górach którymi można spacerować całymi dniami.  Zimą natomiast jest tu mnóstwo szlaków narciarskich, a przy tym wiele miejsc noclegowych. Wszystkie są nowiutkie, super wyposażone o bardzo wysokim standardzie  i pięknie wykończone. Atutem każdego z nich  jest trawa na dachu, która w tym miejscu bardzo pasuje.

Gaustatoppen jest główną atrakcją mrocznego miasteczka Rjukan. Mrocze bo tak jak pisałam wcześniej cierpią oni na brak słońca. Sytuacja w miasteczku zmieniła się ponieważ w roku 2013 zostały zamontowane lustra obrotowe ( SOLSPIEL) na zboczu góry i oświetlają główny plac w mieście. Pomysł na lustra zrodził się 100 lat wcześniej u lokalnego artysty. Inwestycja ta kosztowała około 5 milionów koron norweskich. Zamontowane 450 m ponad rynkiem trzy ogromne lustra, o łącznej powierzchni 51 m kw. poruszają się co ok. 10 sekund tak, aby liczący ok. 2 tys. metrów kwadratowych plac na rynku pozostawał oświetlony przez większą część dnia. Cały system sterowany jest komputerowo i zasilany bateriami słonecznymi. Byłam tam widziałam to i faktycznie tak jest. Chciałam zrobić zdjęcia ale popatrzyłam w te lustra i strasznie oczy sobie naświetliłam,  no i niestety nie zrobiłam zdjęć, a lustra działają bo oczy długo potem jeszcze tarłam, i tarłam  🙂

W Rjukan podczas drugiej wojny światowej byłA produkowana na skalę przemysłową ciężka woda przeznaczona do badań nad bronią jądrową. To taka ciekawostka, a wszystkie informacje możemy znaleźć w Muzeum Norweskiego Przemysłu w Rjukan.

I dzień kolejny nastąpił. Pogoda rewelacyjna. O mało brakowało, a byśmy wrócili wieczorem do domu dnia poprzeniego bo padało co chwilę i co gorsza zapowiadali mgłę i deszcz na dzień następny. Zaryzykowaliśmy… Jak zobaczyłam  Jaka jest pogoda nad górą to w 15 minut byliśmy gotowi do drogi.

Nie mogłam się powstrzymać i chyba 100 zdjęć tu zrobiłam i aparatem i telefonem i mąż mój jeszcze robił. Nie mogliśmy się z tamtąd ruszyć. Żadne zdjęcie nie odda tego widoku, a zdjęć nie ma potrzeby podkręcać bo jesień jest niesamowicie piękna w Norwegii.

W końcu ruszyliśmy się i pojechaliśmy pod kolejkę Gaustabanen. Byłam znowu ciekawa jak to wygląda. Kolejka wewnątrz góry, w samym środku. Wcześniej mieliśmy okazję jeździć kolejkami linowymi we Włoszech i były one na zewnątrz.

Kolejka  Gaustabanen została wybudowana w latach 50 w celach militarnych, wjeżdża się nią  tylko 12 minut na sam szczyt i wysiada w charakterystycznym budynku wręcz bunkrze, w którym niegdyś znajdowała się wojskowa stacja radiowa. Za przejazd kolejką w jedną stronę musimy zapłacić 170 koron od osoby dorosłej,  a za dziecko 150 koron w jedną stronę. Nie jest to mało jak się jedzie tam i z powrotem. Kolejka jest czynna do połowy października ponieważ potem jest już niekorzystna pogoda i nie ma co się tam pchać.

A to już pierwsze widoki po wyjściu z kolejki. Szlak wydaje się prosty ale z tego co wiem taki nie jest. Jest tam miejscami dość stromo i są duże kamienie po drodze na co trzeba bardzo uważać. Uważam, że wyprawa na Gausatoppen jest warta każdej minuty.  Imponujące wrażenie. Same góry, jeziorka i nic więcej…

Schodami  możemy się wspiąć na jeszcze na wyższe piętro i podziać piękno okolicy. Jest tam również restauracja i toaleta najdrożej płatna jaką  widziałam w Norwegii  kosztuje aż 20 koron. Wcześniej powiem szczerze nigdzie nie spotkałam płatnych toalet w Norwegii to pierwsze miejsce.

Gaustatoppen jest bardzo często odwiedzanym miejscem przez turystów. Może dlatego, że jest całkiem nie daleko od lotniska w Oslo czy Oslo-Torp i dlatego,  że jest kolejka wewnątrz góry i wszystkich leniuchów może zawieźć na szczyt. Kursuje co 15 minut.  Rocznie to miejsce odwiedza około 30 000 turystów, a w sezonie jest tu bardzo tłocznie.

…Jezioro Heddersvatn…

No i czas wracać. Dzień piękny to trzeba korzystać. Po wycieczce na Gaustatoppen jedziemy jeszcze pozwiedzać Narodowy Park Hardanervidda. Po drodze jeszcze jedna kolejka i jeden punkt widokowy na piękną górę i ciemne miasteczko Rjukan. Tego dnia było naprawdę słonecznie, a w mieście  jak widać brak słońca.

A to gdzieś na końcu świata, w samym środku parku. Jechaliśmy gdzieś i sama nie wiedziałam gdzie. Prawdopodobnie są w tych okolicach i tych wodach wysoko w górach  miejsca na pyszne  pstrągi. I tam daleko od codziennego życia, zgiełku,  hałasu i problemów Norwedzy uciekają na odpoczynek.

Polecam to miejsce wszystkim, którzy jeszcze nie byli…

 

PODOBNE POSTY:

  • O, rany, wszystko, co lubię! Góry, podziemia i jesień! 🙂

    • A jesień to najpiękniejsza pora roku i w takich miejscach widać to najlepiej 🙂

      • Oj, tak!!! Ja najchętniej żyłabym w miejscu, gdzie jest wieczna jesień, gdyby takie istniało 🙂

        • Ja też i żeby jeszcze nie padało 🙂 a Norwegii to różnie z ta pogodą 🙂

          • Haha, to tak jak u nas w górach 🙂 Właśnie wyglądamy śniegu 🙂

          • Tydzień po tym jak byłam na tej górze spadło 5 cm śniegu 🙂 miałam dużo szczęścia 🙂

  • Irena

    Ale bajka!Może tam kiedyś będę…cudowności masz w tej Norwegii!

    • To prawda mimo kapryśnej pogody Norwegia to piękny kraj 🙂 jest się tu czym zachwycać 🙂

  • Wow! Tak cudowne widoki warto zobaczyc za wszelka cene!

    • To prawda 🙂 i co raz bardziej się o tym przekonuje 🙂 pozdrawiam…

  • Zbieram szczękę z podłogi! Nieziemsko pięknie! Jak europejska Nowa Zelandia! Ciekawa sprawa z tymi lustrami, chciałabym kiedyś to zobaczyć.

    • Dziękuję za odwiedziny i oczywiście polecam to miejsce jak i Norwegię 🙂 w Nowej Zelandii niestety nie byłam to nie wiem jak tam jest, ale to co widziałam na zdjęciach to mnie powalało 🙂