Norwegia

Gudvangen była wioska Wikingów i Undredal wioska brązowego sera…

Undredal to kolejna mini wioseczka położona w przepięknym i bardzo malowniczym miejscu, przy przepięknym fiordzie Nærøyfjorden w norweskich  górach. Jest tak malutka, że nawet nie mieliśmy pojęcia o jej istnieniu, a bywamy  w jej okolicy dość często.

 

W tej malutkiej miejscowości mieszka około 100 osób i ponad 500 kóz. Mieszkańcy hodują kozy na mleko, z którego robią do dziś brązowy ser zwany brunost. Rocznie produkowane jest od 10 do 12 ton sera. Do 1988 roku do miejscowości można było się dostać tylko drogą wodną, potem został wybudowany tunel i droga dojazdowa do głównej  drogi  E16.  Wśród wysokich gór i szerokiego fiordu ta miejscowość jest bardzo miniaturowa.

Wioska pięknie prezentuje się z  fiordu. Warto wybrać się na rejs po Nærøyfjorden i wtedy można podziwiać  miejscowość w całej okazałości. Najładniej wygląda przy pięknej pogodzie i w okresie letnim gdy słońce świeci  bardzo długo i oświetla wioskę. Od połowy sierpnia słońce niestety już przysłaniają bardzo wysokie góry, przez co wioska jest dugo w cieniu, a zima nie ma go wcale.

Miejscowość jest naprawdę urocza i myślę, że warto do niej wdepnąć choćby na parę minut i spróbować lokalnych wyrobów, brązowego sera, sera pleśniowego, i żółtego, wędliny oraz zakupić rzeczy z naturalnej wełny. Wszystko jest koszmarnie drogie, ale są tacy co mimo wszystko robią zakupy.

 

I co to jest ten BRUNOST. Jest to ser karmelizowany, serwatkowy z mleka koziego. Jadany przez Norwegów od ponad 150 lat.  Ma specyficzny smak taki trochę słodki, trochę słony i nie wszyscy go lubią. Dobrze smakuje z goframi jak się troszkę rozpuści albo z krakersami, popijany oczywiście kawą. Norwegowie to również kawosze. Brunost jest to ich narodowy produkt i poza granicami Norwegii jest mało znany. Brązowy ser zakupiony w miasteczku Undredal a w sklepie spożywczym bardzo się różni, ponieważ  proces wytwarzania jest zupełnie inny. Przede wszystkim mleko  nie jest pasteryzowane, tylko świeże prosto od kóz co ma  największe znaczenie.

Kupiliśmy oczywiście kawałeczek tego sera za kosmiczne pieniądze bo te pare deko na złotówki to około 7o zł. No i powiem szczerze ten naturalny wyrób nie zrobił na nas wrażenia. Jest bardzo intensywny,  ostry aż piecze w język. Ten który kupujemy w sklepie jest o wiele łagodniejszy i  z wielkim apetytem go zjadamy.

 

W tym malutkim miasteczku są nawet miejsca noclegowe i można je zamówić przez booking.  Miasteczko ma również kawiarnie, sklepiki, wypożyczalnie kajaków, a nawet malutki kościółek dla wiernych co jest oprócz sera główną atrakcją tego miejsca. Po wizycie w Underdal  wybieramy się do sąsiedniej wioski Gudvangen.

No i skoro wioska ma więcej kóz niż mieszkańców to i nie ma co się dziwić że łażą wszędzie gdzie popadnie.

 

Miasteczko Underdal sąsiaduje z byłą wioską Wikingów o nazwie Gudvangn. Gugvangen to malutka miejscowość mieszcząca się u podnóża gór w regionie Sogn og Fjordane. Jest to bardzo turystyczne miejsce ze względu na popularny fiord Nærøyfjorden, który wpływa do Gudvangen. 

Gudvangen było niegdyś bazą Wikingów skąd wyruszano na podbój wysp brytyjskich. Gudvangen do dziś nie zostało zbytnio rozbudowane ponieważ dookoła są same góry i nadzwyczajnie nie ma na to miejsca na nowe inwestycje.

Do Gudvangen podobnie jak do Underdal można było dostać się jedynie  tylko od strony morza lub wąską, wyjątkowo stromą drogą ze Stalheim. Wioska posiada jedynie przystań promową przy której  znajduje się  hotelik i sklep z pamiątkami. Natomiast  epokę wikingów przypomina działająca w sezonie wioska wikingów, gdzie w połowie lipca odbywa się festiwal, z pokazami walki i historycznym targiem.

Z Gudvangen małego portu można promem dostać się do Kuapanger i do Flåm. Do Kaupanger rejs trwa około 3 godzin i tu można wjechać autem na prom i jechać dalej jeśli ma się w planie dalsza podróż po Norwegii. Jeśli chodzi o prom Gudvangen-Flåm i Flåm-Gugvangen to niestety jest to  tylko prom dla pieszych. Autokary wycieczkowe przywożące turystów zostawiają ich właśnie we Flåm, a sami jadą do Gudvangen i czekają relaksując się nad pięknym fiordem.

ATRAKCJE OKOLICY…

  1. Flåm- rejs fiordem
  2. Flåm- Flåmsbana
  3. Otterness- muzeum
  4. Aurlandfjellet- śnieżna droga
  5. Stegastein- punkt widokowy na fiord
  6. Gudvangen i rejs fiordem
  7. Tvindefossen wodospad

CZERWIEC 2016…

 

Flaga Norwegii

KRAJ: NORWEGIA
KONTYNENT: EUROPA
WALUTA: KORONA NORWESKA
STOLICA: OSLO
REGION: SOGN OG FIORDANE
POPULACJA: 5.109.O56
POWIERZCHNIA: 385.1550 KM/ KW

O MNIE… Raz nienormalna.. ..zawsze realna.. ..mało kiedy idealna.. ..zawsze szalona i zakręcona :))) Nazywam się Ania. Mam 40 lat i jestem mamą dwójki uroczych dzieciaków i żoną super faceta. Uwielbiamy podróżować, fotografować, poczytać i dobrze zjeść, a przy tym cieszyć się wspólnie spędzona chwilą. Od kilkunastu lat mieszkamy w Norwegii i to właśnie o Norwegii najwięcej będzie w moim pamiętniku. Nasza przygoda z Norwegią, zwiedzaniem i podróżami zaczęła się w 2010 roku, kiedy to pewnego kwietniowego weekendu trafiliśmy nad fiordy, które jadły nam z ręki :)))) I wtedy zakochaliśmy się w Norwegii. Ale o tym po kolei…