Norwegia

Kjerag najsłynniejszy kamień w Norwegii…

Kjerag był kolejnym pragnieniem i chęcią zdobycia tego miejsca. Dość długo ociągaliśmy się z wyprawą w tamto miejsce gdyż na to potrzeba minimum trzy dni. A od miejsca naszego zamieszkania to dość spory kawałek. Daleko to po pierwsze, a po drugie  to dość męcząca wspinaczka. Ciężko też trafić z pogodą w zachodniej Norwegii tam dość sporo pada, a Kjerag  jest  wysoko w górach. I tak pewnego sierpniowego weekendu 2013 roku wybraliśmy się na wielki kamień. Droga jaką mieliśmy do pokonania to cały dzień. Nawigacja pokazuje prawie 8 godzin ale z doświadczenia wiem, że na taka trasę trzeba szykować jakieś 10 godzin. Na wyprawie byliśmy ze znajomymi, w kupie zawsze raźniej, gdyby coś się miało przytrafić.

Po całym dniu w samochodzie docieramy w końcu na camping Kierag-Lysebotn Camping. Tego dnia nie było korzystnej pogody, mżyło, siąpiło i wszyscy byliśmy lekko zrezygnowani. Po zakotwiczeniu szybkie jedzenie, spanie bo następnego dnia męcząca wspinaczka na kamień.

Dzień kolejny z rana zapowiadał się całkiem przyjemnie i momentami nawet słoneczko przebijało się mocniej zza chmur.  Szlak w stronę kamienia rozpoczyna się  w miejscu Øygardsstol na wysokości 640 m. n.p.m. przy restauracji, która mieści się dosłownie na zboczu góry. Około 8.30  byliśmy już na szlaku prowadzącym na górę. Kjerag  i Kjeragbolten to popularne miejsce turystyczne w Norwegii szczególnie dla turystów z zagranicy. Droga na górę nie jest łatwa, są trzy przewyższenia o różnej wysokości, od najmniejszego do najwyższego. Długość szlaku to 10 km i przewidywany czas w jedną stronę to około 5 godz.

Pierwsze podejście może najniższe ale chyba najbardziej męczące, po takich skałach bardzo źle się wchodzi. Przed wyprawą na Kjerag trzeba być w dobrej kondycji fizycznej bo przewyższenia są bardzo strome, pierwszy z nich najniższy jest na wysokości 825 m. n.p. m.  drugi na wysokości 890 m. n.p.m. a trzecie najwyższe wzniesienie na 1020 m.n.p.m.  W niektórych miejscach są łańcuchy do pomocy i dla  bezpieczeństwa. Czasami naprawdę się przydają.

Wybierając się w tamto miejsce trzeba pamiętać żeby zabezpieczyć się dobre obuwie i ubranie. Pogoda może zmienić się wciągu kilku chwil tak jak zmaniła się podczas naszej wędrówki. A taka droga jak na zdjęciu nie jest dobra i bezpieczna podczas deszczu. Należy zabrać ze sobą rownież czapki i rękawiczki. To miejsce jest wysoko w górach i zdarzają się tu silne i zimne wiatry. Wtedy oczywiście odradzam wędrówkę w taką pogodę ale jak ktoś już jest i nie chce zmienić swoich planów to lepiej żeby był przygotowany.

Ostatni odcinek jest już płaski ale bardzo długi i trzeba się bardzo pilnować bo można mimo wszystko zgubić drogę. Nasza pogoda niestety zrobiła nam psikusa i zmieniła się. Dosłownie przed celem zaczęło kropić. Po chili jednak przestało i ja z rozpędu tak jak szłam weszłam na kamień. Pierwsze moje wrażenie jak go zobaczyłam nawet się nie zachwyciłam bo wcale nie robił wrażenia, ale jak podeszliśmy bliżej dość fajnie wyglądał.

Kjerag – góra położona w Norwegii nad Lysefjordem  Jej najwyższy punkt wznosi się na wysokość 1100 metrów nad poziomem morza, jednak najwięcej turystów przyciąga położony w jej północnej części kamień zwany Kjeragbolten z przepaścią sięgającą 984 m. Rozciąga się z tego miejsca niesamowicie piękny widok na  Lysefjorden. Kjeragbolten, zaklinowany pomiędzy dwiema skałami to głaz o objętości 5 m³. Badania geologów dowodzą iż kamień został umieszczony między dwoma skałami podczas epoki lodowcowej, a raczej juz po niej. Podczas kilku epok lodowcowych, o których wiadomo, że miały miejsce w Skandynawii, Norwegia została całkowicie pokryta lodowcami. Pomiędzy epokami lodowcowymi roztapianie wody i zamarzanie tworzyło i przekształcało dolinę nawet 22 razy. Po ostatniej epoce lodowcowej globalne ocieplenie spowodowało wzrost poziomu morza, zalewając fiordy i tu ewidentnie kamień został wepchnięty pomiędzy dwie skały.  Po drugiej stronie znajduje się słynna ambona  Preikestolen  http://myinaszepodroze.pl/preikestolen-najpopularniejsza-ambona-norwegii/

Nie zaleca się wspinaczki na kamień gdy jest jeszcze śnieg w górnych partiach gór gdyż jest to bardzo niebezpieczne. A po za sezonem wskazane jest iść z przewodnikiem. Dodam iż kamień nie ma żadnych zabezpieczeń, kiedyś były chyba tam łańcuchy, które ułatwiały wejście i zejście ale widocznie komuś przeszkadzały i je oderwał, albo po prostu zniszczył. Nie jest łato wejść na kamień ani zejść, ja uważam że jest potrzebna pomoc, gdyż jeden nie przemyślany ruch i niestety lecimy na dół. Nie słyszałam co prawda żeby ktoś spadł z tego miejsca, tak jak z Preikestolen czy Troltungii ale wiem że są tacy co ponosi ich wyobraźnia i różne dziwne rzeczy robią w tak niebezpiecznych miejscach. Bardzo łatwo ulec pokusie jak już jesteśmy u celu.

Zdjęć z okolicy i  drogi powrotnej niestety nie mamy bo pogoda zepsuła się na dobre a mieliśmy przed sobą parę godzin. Padało mocno, było ślisko i bardzo niebezpiecznie. W tym momencie łańcuchy przydały się bardzo.  Powrót w taką pogodę jest dwa razy bardziej męczący.  Nasz kolega skręci nogę w kostce przy schodzeniu mimo dobrego obuwia.

Moje refleksje po wędrówce na Kjerag… DZIŚ JUŻ BYM TAM NIE WESZŁA. To najbardziej niebezpieczne miejsce w jakim byłam. Być może jeszcze kiedyś wybiorę się tam, przy bardziej korzystnej pogodzie, ale nie wejdę na ten kamień. Z naszej sześcioosobowej grupy cztery osoby weszły i  wszyscy rozsądnie podeszliśmy do sprawy.

Drogę do domu umilały nam piękne widoki Narodowego Parku Hardangervidda, który jest w regionie Telemark. Krajobraz Telemarku jest bardzo malowniczy dziki i surowy, z wieloma jeziorami, górami i pagórkami. Przy odrobinie szczęścia można spotkać nawet stada reniferów.

PRAKTYCZNE INFORMACJE …

  • dobre obuwie, najlepiej za kostkę
  • kurtki chroniące nas przed deszczem i wiatrem
  • czapki  rękawiczki
  • woda
  • wstęp na Kjerag jest bezpłatny
  • koszt parkinu około 100 koron
  • do Kjerag można dostać się na dwa sposoby: tym którzy przylatują na lotnisko Sandfjord- Torp dojazd z lotniska Sandefjord do kamienia możliwy trzema drogami, polecam niebieską, najbardziej malownicza w zależności od pory roku i najszybsza…

  • druga opcja to lot do Stavanger 3 godz 180 km, tu  polecam drogę  niebieską bo tą tylko  znamy, również bardzo malownicza z pięknymi widokami oraz wysokimi górami…

O MNIE… Raz nienormalna.. ..zawsze realna.. ..mało kiedy idealna.. ..zawsze szalona i zakręcona :))) Nazywam się Ania. Mam 40 lat i jestem mamą dwójki uroczych dzieciaków i żoną super faceta. Uwielbiamy podróżować, fotografować, poczytać i dobrze zjeść, a przy tym cieszyć się wspólnie spędzona chwilą. Od kilkunastu lat mieszkamy w Norwegii i to właśnie o Norwegii najwięcej będzie w moim pamiętniku. Nasza przygoda z Norwegią, zwiedzaniem i podróżami zaczęła się w 2010 roku, kiedy to pewnego kwietniowego weekendu trafiliśmy nad fiordy, które jadły nam z ręki :)))) I wtedy zakochaliśmy się w Norwegii. Ale o tym po kolei…