Hiszpania

Lanzarote plaże Papagayo…

20.07.2017

Plaże Papagayo były jednym z dwóch  obowiązkowych  punktów na naszych wakacjach. Wyspa Lanzarote jest wyspą ciemną, księżycową, a jasny piasek na plażach to takie rzadko spotykane. Musiałam to oczywiście zobaczyć. Tego dnia wypożyczyliśmy samochód na cały dzień bo miałam jeszcze w planie zobaczyć kilka rzeczy, to czego biuro podróży nie miało w swojej ofercie. Może i dobrze bo mieliśmy na to wszystko tyle czasu ile chcieliśmy. Z naszego hotelu wyjechaliśmy w stronę Playa Blanca główną drogą  LZ-2

Wyspa Lanzarote jest małą wyspą i można ją objechać bez problemu w jeden dzień. Z naszego hotelu mieliśmy około 40 min do plaż Papagayo. Po znalezieniu parkinu co nie było takie proste ruszyliśmy na plaże. Miejsca tego dnia było dla wielu.

Moja rodzina i znajomi do wody, a ja oczywiście na zdjęcia. Upał tego dnia był niesamowity.

 

Plaże Papagayo znajdują się na południu wyspy Lanzarote. Są  to jedne z najpopularniejszych plaż na wyspie jak również to skupisko siedmiu zatok otoczonych zastygłą lawą, dzięki czemu jest bezwietrzna, cicha i spokojna. Papagayo  to miejsce o białym piasku i niewielkich wymiarach. Wabi swoimi nietypowym widokiem,  przejrzystymi wodami w kolorze szmaragdowym, złotym piaskiem, czarnymi górami, brakiem roślinności i fajnym kształtem.

Położone są w dolinie, do której dochodzi się w kilka minut małą ścieżką i jest osłonięta od wiatru w prawie całej okolicy.Całość wygląda bardzo surowo, wręcz dziko.  Dojeżdża się do niej szutrową drogą. Trzeba jechać tą drogą bardzo ostrożnie i uważać na szyby bo ubezpieczalnie nie pozwalają na jazdę tamtymi drogami. Oczywiście wszyscy mają to w nosie i tak jadą, a na drodze  od kamieni aż się roi. Zanim dojedzie się do parkingu w połowie szutrowej drogi jest malutka opłata w wysokości 5 euro.

 

Każda plaża Papagayo odróżnia się wielkością od pozostałych, jedne są większe, inne mniejsze. Z plaż można podziwiać klifowe wybrzeże, lazurową wodę oraz przepiękny widok na kolejną Wyspę Kanaryjską Fuerteventurę, oczywiście przy dobrej pogodzie. Do Fuerteventura jest tylko 16 km.

Moim ogromnym zdziwieniem było, że na tym końcu świata, w szczerym polu na skraju wzgórza mieści się niewielka budka z napojami i przekąskami, w której można zakupić coś zimnego lub coś do jedzenia. A w upalne dni jest tam ta budka bardzo potrzebna.

Cały teren jest jak najbardziej dziewiczy. Cała plaża ma długość około 120 m a szerokość w niektórych miejscach ma 15m. Inna plaże półwyspu Papagayo to Playa del Pozo, Playa Mujeres, Playa Blanca.

 

Na mnie to miejsce zrobiło ogromne wrażenie. Lecz nie wszystkim ta wyspa przypadła do gustu. Nie często się widzi miejsce pełne wielu kontrastów. Żałuje bardzo, że byliśmy tam bardzo krótko i wiem, że w przyszłości wrócę tam na dłużej.

 

O MNIE… Raz nienormalna.. ..zawsze realna.. ..mało kiedy idealna.. ..zawsze szalona i zakręcona :))) Nazywam się Ania. Mam 40 lat i jestem mamą dwójki uroczych dzieciaków i żoną super faceta. Uwielbiamy podróżować, fotografować, poczytać i dobrze zjeść, a przy tym cieszyć się wspólnie spędzona chwilą. Od kilkunastu lat mieszkamy w Norwegii i to właśnie o Norwegii najwięcej będzie w moim pamiętniku. Nasza przygoda z Norwegią, zwiedzaniem i podróżami zaczęła się w 2010 roku, kiedy to pewnego kwietniowego weekendu trafiliśmy nad fiordy, które jadły nam z ręki :)))) I wtedy zakochaliśmy się w Norwegii. Ale o tym po kolei…