Grecja

Zakynthos- Mix Północy i Zatoka Wraku…

„Mix Północ + Zatoka Wraku + Błękitne Groty” taką nazwę nosiła nasza wycieczka podczas  pobytu na greckiej wyspie Zakynthos. Niewątpliwie to właśnie Zatoka Wraku ( Navagio) jest celem wakacyjnego kierunku na tą wyspę. Każdego roku wyspę Zakynthos odwiedza około miliona turystów. Każdy kto tam leci oprócz wypoczynku ma ochotę na popularny widok zatoki w której został uwięziony wrak. Oprócz Zatoki Wraku w planie mieliśmy jeszcze kilka miejsc do zwiedzenia na wyspie. Naszą wycieczkę zakupiliśmy firmie MAGIC TOURS u naszych rodaków, którzy prowadzą tam swoja działalność od kilku lat. Firmę oczywiście polecili nam nasi znajomi, którzy byli rok wcześniej właśnie z nimi na różnych wycieczkach objazdowych po wyspie.

Nasza wycieczka zaczęła się w godzinach porannych i była to wycieczka całodzienna, z kilkoma fajnymi punktami w północnej części wyspy. Pierwszym punktem naszej objazdówki po wyspie była wizyta w rodzinnej winiarni Solomos. Tam mieliśmy kilka minut spaceru po produkcji i piwnicach pełnych dębowych  beczek oraz butelek z różnymi smakami i datami wina. Następnie była degustacja czternastu różnych win, a na koniec możliwość zakupu tych najbardziej dobrych. Wina były, wytrawne, półwytrawne, słodkie  i warto było spróbować każdego z nich. Dzień zaczęliśmy bardzo wesoło i po takiej degustacji mogli nas zawieźć gdzie chcieli.

Cały czas kierując się w stronę portu, z którego wypływaliśmy do słynnego wraku zatrzymywaliśmy się w różnych punkach. I kolejnym punktem był kilkuminutowy postój na zdjęcia z widokiem na wyspy Kefalonię, wyspę Peleponez i zatokę Alikanas. Podróżując w północną stronę wyspy Zakynthos można zobaczyć wiele pięknych miejsc.

Kolejny przystanek i tym razem dłuższy był przystankiem słonecznych kąpieli w kolagenowym SPA. Wyspa ma do zaoferowania kilka bardzo ładnych plaż, ale ta w Xigli na północnym- wschodzie jest dość wyjątkowa. A dlaczego jest tak wyjątkowa… a dlatego że cała plaża jest dosłownie siarkowa. Surowiec ten wydobywany jest spod wody, jak również morze w tych okolicach jest w bardzo bogate w siarkę. Woda w niektórych regionach jest lekko mętna, zimna i i bardzo orzeźwiająca niż w innych miejscach. Co w takich upałach jest nawet wskazane dla schłodzenia organizmu. Mówi się że kąpiele w takim naturalnym „SPA” wygładzą skórę, wpływają na jej jędrność, zdrowy i młody wygląd oraz pomagają na wszelkie problemy dermatologiczne. Najlepsze efekty są po kilku dniach moczenia się  w takiej wodzie, a nie po liku minutach. Należy również pamietać, że skóra po kąpielach w takich wodach ma zapach siarki który może utrzymywać się kilka dni.

W ramach ciekawostki warto wspomnieć iż  obok plaży, a dokładnie na jej górze znajduje się mały bar, który klientom, kąpiącym się poniżej pod klifem, dostarcza zamówienia w koszyku zaczepionym na linie. Jest to fajne rozwiązanie i byliśmy pod wrażeniem widząc jak koszyczki jadą sobie z góry na dół. Z boku są dość wysokie schody  i mogą sprawiać problem z wspinaniem się kilka razy w ciagu całego dnia.

Po kąpielach w tak cudowniej  i odmładzającej wodzie jedziemy dalej do portu Agios Nikolaos skąd wypływamy łodzią do Zatoki Wraku. Cały rejs z postojem na pływanie w Błękitnych Grotach trwa około 3 godzin. Błękitne Groty to  jedna wielu popularnych atrakcji na Zakynthos. Groty znajdują się pomiędzy Agios Nikolaos i Skinari, na wschodnim wybrzeżu wyspy. To cała masa  jaskiń z krystalicznie czystą i błękitną wodą, podświetlaną przez słońce. Przejrzystość sięga do samego dna, które miejscami znajduje się na głębokości 7-8 metrów. Atrakcją są także łuki skalne, pod którymi można przepływać.

Po kąpieli, pstrykaniu i rejsie w końcu dopływamy do wymożonej Zatoki Wraku. Tego dnia i w tych godzinach jest bardzo dużo ludzi. Łodzie i statki co chwilę dowożą turystów, na miejsce gdzie temperatury sięgają bliski 40 stopni.

Zatoka Wraku to niewątpliwie najbardziej znane i popularne, a zarazem chyba najpiękniejsze miejsce na Zakynthos. Dość spora piaszczysto-żwirowa plaża otoczona jest wysokimi na ok. 300 metrów wapiennymi klifami i dostępna tylko  od strony morza. Sam wrak nie robi aż takiego wrażenia, ponieważ  jest całkowicie zardzewiały i niezbyt ciekawy, ale plaża którą oblewa krystalicznie czysta i niezwykle błękitna woda wygląda zjawiskowo. Sam wrak, jest swoistą legendą wyspy Zakynthos. Mówi się tutaj o tureckich przemytnikach, działających na zlecenie włoskiej mafii, inna wersja mówi, że władze greckie umieściły wrak na plaży, by stanowił atrakcję dla turystów. Nasze plażowanie w zatoce trwało około godziny i zwykle każdy postój tyle trwa, czego pilnuje morska policja.

Warto również wiedzieć, że podczas schodzenia ze statku schodzimy bezpośrednio do wody, nie ma niestety żadnego pomostu ani kładki i fajnie jest mieć do tego specjalne obuwie. Zdarza się że fale są wysokie i silne, trzeba więc bardzo uważać, bo statek mocno kołysze się co powoduje zachwianie i przy nieuwadze można nawet wlecieć do wody. Oczywiście załogi statku pomagają przy zejściu tak przynajmniej było w naszym przypadku. Zdarza się nawet, że rejsy do Zatoki Wraku zostają odwołane ze względu na silne fale morza. Dodam iż na plaży nie ma żadnego baru z zimnymi napojami i przekąskami, nie ma też toalet co w nagłych wypadkach jest bardzo potrzebne. Nie ma również leżaków i parasoli. Wskazane są zaś nakrycia głowy i spora ilość napoi.

Po plażowaniu i kąpielach w pięknej lazurowej wodzie wracamy do portu na obiad w jednej z tawern. Posiłki i napoje nie są w cenie wycieczki o czym również trzeba pamietać i należy zabrać większą gotówkę.

Po obiadku długo wyczekiwany widok na Zatokę Wraku tym razem z góry klifu. Widok z góry jest bezpłatny i aby się do niego dostać trzeba przejść około 15-20 minut skalistą ścieżka i tu również zalecane jest kryte obuwie. Widoki z miejsca którego patrzymy na Zatokę Wraku są bardzo piękne, a zarazem miejsce jest  bardzo niebezpieczne i należy zachować szczególna ostrożność i nie zbliżać się do krawędzi gdyż kawałek klifu może się w każdej chwili obsunąć. Nasz pobyt na klifie był bardzo krótki z troski między innymi o bezpieczeństwo.

Przedostatnim punktem jest wizyta w wiosce Anafonitria gdzie można spróbować i zakupić lokalnych produktów takie jak wyśmienite wino, oliwę z oliwek, różnego rodzaje zioła, słodycze i jedyny w swoim rodzaju miód tymiankowy.

Ostatni punkt to wizyta w monastyrze. Jest to najstarszy zachowany po trzęsieniu ziemi budynek  na wyspie. Budynek mieści się  w niewielkim wiosce na zboczach najwyższego pasma górskiego wyspy i  jest bardzo ważnym miejscem dla całej wyspy. Właśnie tu zachował się najstarszy monastyr na Zakinthos, pod wezwaniem Matki Boskiej. Tam też mieszkał patron całej wyspy święty Dionizos. Podczas trzęsienia ziemi, które nawiedziło Zakynthos w 1953 roku, monastyr nie uległ zniszczeniu, co podobno zawdzięcza opiece świętego Dionisosa.
Sam klasztor jest kopią oryginalnego budynku kościoła, z interesującymi freskami i ikoną Matki Boskiej  oraz skrytką, w której przechowuje się jego pantofle.

Wycieczka Mix Północ plus Zatoka Wraku i Błękitne Groty była niezapomnianym przeżyciem.  Z czystym sumieniem możemy polecić biuro MAGIC TOURS  każdemu kto jeszcze nie był, a wybiera się na wyspę Zakynthos. Pani Asia świetny przewodnik z bogatą wiedzą, a Pani Marta super opiekunka dla najmłodszych co na takich wycieczkach jest bardzo fajna sprawą dla najmłodszych. Dodam iż firma ZANTE MAGIC TOURS jest jedyną firmą organizującą wycieczki na Zakynthos, która ma w programie Zatokę Wraku z punktu widokowego oraz wpłynięcie do zatoki.

PRAKTYCZNE RADY…

  • wycieczka całodzienna
  • koszt wycieczki osoba dorosła 40 euro, dzieci od 0-12 lat gratis
  • dobrze mieć ze sobą nakrycie głowy, dobre obuwie na wędrówkę po klifie, wskazane obuwie do wody i suchy prowiant
  • cena nie obejmuje posiłków i napoi
  • gotówka na lokalne zakupy

O MNIE… Raz nienormalna.. ..zawsze realna.. ..mało kiedy idealna.. ..zawsze szalona i zakręcona :))) Nazywam się Ania. Mam 40 lat i jestem mamą dwójki uroczych dzieciaków i żoną super faceta. Uwielbiamy podróżować, fotografować, poczytać i dobrze zjeść, a przy tym cieszyć się wspólnie spędzona chwilą. Od kilkunastu lat mieszkamy w Norwegii i to właśnie o Norwegii najwięcej będzie w moim pamiętniku. Nasza przygoda z Norwegią, zwiedzaniem i podróżami zaczęła się w 2010 roku, kiedy to pewnego kwietniowego weekendu trafiliśmy nad fiordy, które jadły nam z ręki :)))) I wtedy zakochaliśmy się w Norwegii. Ale o tym po kolei…