Emiraty

Najdroższa lampka wina w Burj Al-Arab…

Dubaj to miasto, które ma mnóstwo atrakcji, a jedną z nich to wizyta w najsłynniejszym siedmiogwiazdkowym hotelu Burj Al-Arab. Burj Al-Arab nazywany Wierzą Arabów to jeden z najbardziej luksusowych hoteli na świecie. Hotel stoi na sztucznie usypanej wyspie około 280 m od plaży i zaliczany jest również do jednego z najwyższych na świecie ze względu na swoje 321 metrów wysokości. Hotel jak wiele innych nietypowych budynków w Dubaju swoim  kształtem przypomina wydęty wiatrem żagla. Z zewnątrz i wewnątrz robi ogromne wrażenie. Posiada 202 apartamenty jednopoziomowe i dwupoziomowe. Przykładowa cena apartamentu dwupoziomowego za dzień to około 24.000 dolarów. Najmniejszy z apartamentów  zajmuje 169 m², a największy 780 m².
Najbardziej luksusowe apartamenty posiadają złote i złocone elementy wyposażenia. Oprócz tego jest mnóstwo innych udogodnień, takich jak  najlepszej jakości pościel, elektryczne zasłony, najmocniejszy internet w całym hotelu  i co cieszy chyba każdego to  24-karatowy (z czystego złota!) iPad do wykorzystania przez cały pobyt. Są też i przysłowiowe złote klamki, a nawet złote muszle sedesowe  to już w dwupiętrowych apartamentach. Każdy z gości ma osobistego lokaja, dodatkową ochronę, samochód i kierowcę, do dyspozycji przez 24 godziny na dobę. Nic  więc dziwnego, że na jednego gościa przypada tu 6 pracowników obsługi. Istnieje  również możliwość posiadania własnego kucharza, natomiast  w przypadku rezygnacji przez gości z takiej usługi posiłki przygotowywane są według indywidualnych zamówień i w porach dogodnych dla gościa. Hotel posiada kilka restauracji w tym jedna najwyżej umieszczona Al Muntaha umiejscowiona w przybudówce zawieszonej 200 m nad poziomem morza. Kolejna która robi ogromne wrażenie to Al Mahara mieści się na samym dole budynku dokładnie pod wodą. Restauracja specjalizuje się w owocach morza. Nam niestety nie było dane zobaczyć tej restauracji ale goście  korzystający z restauracji  dowożeni są łodzią podwodną. Jedną z jej ścian zajmuje kilkupiętrowe akwarium z żywą rafą koralową i niesamowitymi rybami.

Hotel oferuje rownież  4 baseny (dwa wewnętrzne i dwa zewnętrzne), dostęp do prywatnej plaży i SPA. Jest tu 18 pokoi leczniczych z hydroterapią i masażami, solarium, sauna i jacuzzi, studio fitness, muzeum i biblioteka kasyno, dyskoteka, klub nocny, salon kosmetyczny, centrum handlowe, pralnia, centrum biznesowe, lekarz.  Wszystko oczywiście na najwyższym poziomie. Przy hotelu  około 200 m dalej znajduje się piaszczysta plaża, oddalona (przejście pomostem).
Goście Burj Al Arab mogą korzystać z plaży wraz z jej atrakcjami położonej przy hotelu Jumeirah Beach.

To w tej własne restauracji piliśmy najdroższy alkohol w naszym życiu 🙂

Burj Al-Arab posiada własne lądowisko dla śmigłowców, położone na wysokości 28-go piętra. W 2004 r. Tiger Woods wybił piłeczkę w przestrzeń Zatoki Perskiej otwierając mistrzostwa w golfie. W 2005 r. lądowisko zostało zamienione w kort tenisowy, na którym 200 m nad ziemią Roger Federer i Andre Aggasi rozegrali wspaniały mecz towarzyski.

… dziedziniec przed hotelem…

Będąc na wycieczce w Dubaju mogliśmy skorzystać z możliwości jakie miało w ofercie nasze biuro podróży do hotelu Burj Al-Arab.  Taka wycieczka nie należała do najtańszych ale być w Dubaju, mieć możliwość i nie skorzystać jak wygląda wnętrze najbardziej luksusowego hotelu świata to można mieć do siebie sporą pretensje. Żeby dostać się do hotelu i  zobaczyć jego  wnętrze wymagana jest rezerwacja w jednej z 9 restauracji lub barów. Zwiedzanie 7* hotelu zaczęliśmy od godziny 23.30 i mieliśmy na to tylko 1,5 godziny. Nie za wiele żeby zobaczyć wszystko. Wymóg jaki dostaliśmy od naszego rezydenta to to, że eleganckie ubranie musimy na siebie włożyć  bo inaczej nie zostaniemy wpuszczeni. Całe szczęście, że i na tą okoliczność byliśmy przyszykowani. Przed wejściem stoją luksusowe auta Rolls-Roysa, Maybahy czy Bentleya, które odbierają gości z lotniska, a Ci najbardziej zamożni i korzystający z najdroższego apartamentu mają w cenie takie cacko i sami mogą z niego skorzystać.

Już od progu witają nas trzej SZEJKOWIE. Jednym z nich jest sam zleceniodawca pomysłu szejk Dubaju Mohammed bin Rashid Al Maktoum. Dekoracja dookoła obrazów jest z czystego złota.

Wnętrze hotelu  to luksus jakiego nigdy wcześniej nie widzieliśmy i chyba nigdy więcej nie zobaczymy. Wnętrza przypominają baśnie z tysiąca i  jednej nocy. Już od lobby nie jesteśmy w stanie mówić na to co ukazuje się naszym oczom. Do wystroju wnętrz sprowadzono najlepsze materiały z całego świata. W hotelu znajduje się ok. 2 tys. m2 powierzchni pokrytych 22-karatowym złotem. Al Falak – sala balowa jest praktycznie w całości pokryta złotem. Wielokolorowe, ręcznie robione dywany zostały specjalnie wysegregowane i przywiezione z Indii, Republiki Południowej Afryki i Anglii, granit użyty do wykończenia został wydobyty w Brazylii a marmur Statutario z Canera we Włoszech, obecnie pokrywa posadzki i ściany – ten sam którego Michał Anioł używał na materiał dla swoich rzeźb. Płytki mozaikowe, które używane są do wykładania różnokolorowych mozajek zawierają rzadkie szkło Sicis, które można dostać jedynym na świecie źródle w Północnych Włoszech. Panele ścienne w Apartamentach Specjalnych zostały ręcznie zdobione malunkami, podczas gdy wszystkie drewniane drzwi, okna i witraże robione ręcznie na zamówienie. Wszystkie malowidła, obrazy, rzeźby, które oddaja Arabski styl hotelu, począwszy od przyrody po różnego rodzaju arabeski, abstrakcje zostały zaprojektowane i wyprodukowane specjalnie dla Burj Al Arab przez artystów z różnych zakątków świata.

…recepcja…

Oprócz niesamowitych mebli, oświetlenia którego jest mnóstwo co kawałek najważniejszą role odgrywają kwiaty, które są każdego dnia świeże i sprowadzane z różnych zakątków świata. Dekorowaniem pomieszczeń zajmują się wykwalifikowane florystki, specjalnie do tego zatrudnione. Niektóre odmiany są hodowane wyłącznie na zamówienie Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Na wprost wejścia wyrasta strzeliste fontanna, wyrzucająca słupy wody na wiele metrów wzwyż, spod której wzrok szybko kieruje się  prosto w górę, aby podziwiać niesamowite sklepienie lobby znajdujące się na wysokości 170 metrów. Do tego  wnętrze holu uzupełniają monumentalne, złote kolumny. Odnosi się wrażenie, że złoto i marmury to główny budulec Wieży Arabskiej.

W Burj Al-Arab  każde piętro posiada osobną recepcję. Sciany ozdobione są różnymi motywami złota. A windy poruszją się bezszmerowo z prędkością 7 m/s. i my właśnie kierujemy się do jednej z nich po podłodze krytej złotem na 27 piętro do restauracji Al Muntaha nazywaną również „Ekstremalną” która położona  jest 200 n.p.m. na krytym tarasie zewnętrznym, ze wspaniałym widokiem na Zatokę Perską i sztuczną palmową wyspę Jumeirah.

Po drodze mijamy gabloty z gadżetami, które można kupić w hotelu na przykład opakowanie do iPoda do wyboru z białego złota lub zwykłego za jedyne 21000 zł.

Konstrukcja hotelu chroni go na wypadek trzęsienia ziemi, huraganów i innych zjawisk pogodowych, mogących wywołać chwianie się budynku. Fasadę budowli tworzy 80 tys. m3 szkła pokrytego dwuwarstwową tkaniną teflonową, która jest biała w dzień, a wieczorem mieni się wieloma kolorami.

Po obu stronach w głównym holu znajdują się olbrzymie akwaria które gromadzą ponad 500 różnych gatunków ryb tropikalnych.

Nasza wizyta w hotelu była po godzinie 23.00 i niestety zdjęć okolicy nie mamy, jak również  z restauracji  ponieważ było sporo osób i nie wypadło kogoś fotografować. Nasz pobyt w restauracji był również krótki. 1,5 godziny z wypiciem po dwie lampki wina lub dwa drinki ( kto jak wolał) . Na początek oglądanie hotelu, i w zasadzie tylko głównego holu, pierwszego piętra a potem wjazd windą na 27 piętro co zajęło nam 1 minutę. Następnie przejście do restauracji i delektowanie się winem, miejscem i chwilą. I właśnie tego wieczora piliśmy najdroższe wino w naszym życiu bo za osobę taka przyjemność kosztowała nas po 140 dolarów. Wariactwo… ale takich jak my była cała nasza grupa ponad 20 osób. I nikt nie żałował że tam był i tyle każdy wydał za ten wieczór. 

Wizyta w tym hotelu była świetnym przeżyciem. Zjeżdżając tymi schodami i patrząc na to wszystko czułam się niesamowicie. Przeżycie ogromne i cieszę się że mogłam tam być i to wszystko zobaczyć….

Burj Al-Arab stanowi część kompleksu wypoczynkowego Jumeirah Beach Resort, w którego skład wchodzi również Jumeirah Beach Hotel  budowla w kształcie fali.

W Dubaju musi być na bogato, nie ma mowy o żadnej skromności. Przepych, luksus i bogactwo to czym wyróżniają się Zjednoczone Emiraty Arabskie. I właśnie to wszystko sprawia, że hotel Burj Al-Arab posiada nieoficjalną kategorię  siedmiu gwiazdek. Hotel oficjalnie jest  skategoryzowany jako pięcio-gwiazdkowy deluxe. Jednakże, ze względu na wyposażenie i usługi, często określany jest mianem jedynego na świecie hotelu siedmio-gwiazdkowego.Dla jednych jest szczytem marzeń, dla innych uosobieniem kiczu.

I jeszcze na koniec ciekawostka dlaczego słynny żagiel zawsze pokazywany jest od strony lądu, a nigdy od strony morza. Dlatego że od strony morza hotel wygląda jak największy krzyż stojący na muzułmańskiej ziemi… To ponoć powód, dla którego nie fotografuje się go od strony zatoki…

O MNIE… Raz nienormalna.. ..zawsze realna.. ..mało kiedy idealna.. ..zawsze szalona i zakręcona :))) Nazywam się Ania. Mam 40 lat i jestem mamą dwójki uroczych dzieciaków i żoną super faceta. Uwielbiamy podróżować, fotografować, poczytać i dobrze zjeść, a przy tym cieszyć się wspólnie spędzona chwilą. Od kilkunastu lat mieszkamy w Norwegii i to właśnie o Norwegii najwięcej będzie w moim pamiętniku. Nasza przygoda z Norwegią, zwiedzaniem i podróżami zaczęła się w 2010 roku, kiedy to pewnego kwietniowego weekendu trafiliśmy nad fiordy, które jadły nam z ręki :)))) I wtedy zakochaliśmy się w Norwegii. Ale o tym po kolei…