Włochy

Siena historyczne miasto Toskanii…

Nasza wycieczka do Toskanii była długo planowana i ciągle przekładana, aż w końcu jesienią 10.2017 zeszłego roku zapadła decyzja, że jedziemy doładować baterie właśnie do Włoch i tym razem do Toskanii.  Jak Toskania to koniecznie musi być i SienaToskania ma wiele miast wartych odwiedzin ale to Siena jest tym najbardziej popularnym i jednym z najpiękniejszych miast historycznych. Jak również  to miasto jest jednym z głównych celów turystycznych po Toskanii. Siena została bardzo osłabiona epidemią dżumy z 1348 roku. Czarna Śmierć zabiła 2/3 populacji miasta, co doprowadziło do jej gospodarczego upadku. Od tego czasu jest  ona w cieniu wielkiej Florencji.

Mimo wszystko kogo bym nie zapytała gdzie mamy zatrzymać się na nocleg w Toskanii to wszyscy mówili że w Siena. No i dotarliśmy do miasteczka, a właściwie to na plac Piazza del Campo to niewątpliwie serce tego miasta.

 

Piazza del Campo to centralny plac w mieście Siena oraz jedna z najgłówniejszych atrakcji turystycznych. Każdego dnia do późnych godzin wieczornych przesiada tam mnóstwo ludzi z całego świata. Turyści robią sobie mnóstwo zdjęć, kupują pamiątki, zachwycają się renesansowo-gotyckim krajobrazem historycznego miasta, zaś mieszkańcy przychodzą bawić się ze swoimi dziećmi lub psami. Natomiast młodzież ze Sieny umawia się tutaj na randki, a  studenci, których w tym mieście jest zatrzęsienie najzwyczajniej czytają książki. Jednym słowem jest to miejsce rewelacyjne do  zrelaksowania się przy kawałku pizzy i butelce wina i  nie ma znaczenia wiek.  Jest cicho, ciepło i przyjemnie. Nie ma naganiaczy i naciągaczy. Plac powstał w XIII wieku. Wyłożony jest czerwona cegłą i marmurem i przypomina kształt muszli.

Według legendy Sienę założyli synowie Remusa  Senio i Aschio, którzy uciekając przed Romulusem schronili się w górach i wznieśli zamek Senio. Herbem miasta stało się godło ich rodu  wilczyca karmiąca Romulusa i Remusa, a barwami balzany  miejskiego sztandaru były biel i czerń.  Historycznie Siena była  małym miasteczkiem w okresie antycznym. Około 5 wieku w Sienie znajdowała się siedziba biskupstwa.

 

Dookoła placu jest wiele restauracji, kawiarni, pizzerii, sklepików z pamiątkami oraz sklepów z modną włoską. Przy Piazza del Campo znajduje się kilka atrakcji. Najgłówniejsza to Torre del Mangia wieża i dzwonnica. Jest bardzo wysoka ma 102 m długości. Wierza została wzniesiona w 1338 roku i mieści się przy pałacu Plazzo Pubblico. Z tarasu widokowego na szczycie wieży rozpościera się przepiękny widok na całą Sienę i okolicę, między innymi  Piazza del Campo, dachy kamienic i znajdującą się kawałek dalej katedrę. W oddali widać słynne żółto zielone wzgórza Toskanii. Aby dostać się na sama górę trzeba pokonać 503 schody wąziutkim korytarzem.

Klatka schodowa jest bardzo wąska że czasami był problem z mijaniem się, a osoby mocno otyłe miały duży problem. Nie zaleca się także, aby na wieże wchodziły kobiety w ciąży, a także osobom o słabych nerwach i lęku wysokości. Takie informacje umieszczone są przed wejściem. Nazwa wieży  pochodzi prawdopodobnie od pierwszego strażnika i dzwonnika Giovanniego di Balduccio. Dzwon na wieży dawniej dzwonił na koniec dnia roboczego oraz wtedy kiedy były otwierane i zamykane bramy miasta.

Dość popularnym wydarzeniem na Piazza del Campo są wyścigi konne bez siodła wokół placu dwa razy w roku, w przebraniach historycznych, pokazy zręcznościowe, gry i gonitwy.Podstawowa zasada jest taka, że żadne zasady nie obowiązują. Wyścig to trzy okrążenia podczas których wszystkie chwyty są dozwolone. W związku z tym uroczystość uznawana jest za bardzo widowiskową, ale i niebezpieczną. Pierwsze 02.07 na cześć Matki Boskiej z Provenzano, a drugie 16.08 cześć Matki Boskiej Wniebowziętej. W tych dniach plac jest zamykany w godzinach popołudniowych, tłum ludzi zbiera się tego dnia i oglądają gonitwę, która trwa raptem 3 minuty. My niestety nie trafiliśmy na taką gonitwę i nie wiem czy bym chciała to oglądać w tłumie ludzi i upale który jest w lipcu czy sierpniu we Włoszech w tym czasie.

Widok z wielkiej wierzy na całą Sienę jest naprawdę imponujący. Warto było pokonać te 500 stopni żeby cieszyć oczy tymi widokami.

 

Siena nie ma zbyt wielu zabytków i miejsc które by się chciało zobaczyć, a mimo tego jest bardzo popularnym miastem. Jeszcze jednym miejscem, które warto odwiedzić to Katedra Piazza del Duomo. 

Katedra została zbudowana w latach 1215-1264 a jej jednym z twórców był Giovanni. Fasada świątyni wykonana jest z pasów białego i czarnego marmuru. Do najcenniejszych zabytków wewnątrz kościoła należy marmurowa ambona. Wiele osób mówi że to najładniejsza katedra we Włoszech. Mówi się że  katedra jest bez wątpienia najważniejszym zabytkiem Sieny.

Faktycznie robi wrażenie jak dla mnie to bardziej wewnątrz, a na zewnątrz to Duomo di Milano w Mediolanie.

Panorama katedry na przedmieściach Sieny w godzinach popołudniowych. Każdego wieczora spędzaliśmy czas właśnie w sercu miasta czyli na placu Piazza del Campo jedząc pizzę i pyszne lody.

  • najlepsza pizza to w pizzerni  La Trofea serwują tam duże kawałki za jedyne 2,50 euro otwarta od 9.00 do 2.30
  • najlepsze lody to Galateria Brivido 
  • kawę najlepiej wypić w bocznej uliczce za ok. 1.00 -1,20 euro, ta sama kawa podana do stolika to koszt około 3,50 euro 
  • Palazzo Publico  czynne od 10.00-18.00
  • Torre del Mangia czynne od 10.00-19.00 od marca do października a w okresie zimowym od 10.00-16.00 cena- 10 euro za osobę, rodzinny 25 euro, dzieci do lat 11 wstęp wolny
  • Katedra Duomo  – godziny otwarcia 1 marca – 2 listopada 10:30 – 19:00 ; 3 listopada – 28 lutego 10:30 – 17:30 (w tym 26 grudnia – 6 stycznia 10:30 – 19:00) Zwiedzanie katedry jest płatne! Ceny biletów: katedra + Biblioteka Piccolomini 3 euro, baptysterium 3 euro, katedra + baptysterium + muzeum + krypty + taras widokowy 10 euro

O MNIE… Raz nienormalna.. ..zawsze realna.. ..mało kiedy idealna.. ..zawsze szalona i zakręcona :))) Nazywam się Ania. Mam 40 lat i jestem mamą dwójki uroczych dzieciaków i żoną super faceta. Uwielbiamy podróżować, fotografować, poczytać i dobrze zjeść, a przy tym cieszyć się wspólnie spędzona chwilą. Od kilkunastu lat mieszkamy w Norwegii i to właśnie o Norwegii najwięcej będzie w moim pamiętniku. Nasza przygoda z Norwegią, zwiedzaniem i podróżami zaczęła się w 2010 roku, kiedy to pewnego kwietniowego weekendu trafiliśmy nad fiordy, które jadły nam z ręki :)))) I wtedy zakochaliśmy się w Norwegii. Ale o tym po kolei…