Włochy

Sirmione malownicze miasteczko nad jeziorem Lago di Garda…

 

04.042015

Sirmione było obowiązkowym miejscem, które musiałam zobaczyć będąc we Włoszech. Specjalnie pod to miasteczko czekałam na wolne i wypadło na okres przed wielkanocny. Sirmione to miasto mieszczące się w regionie Lombardia, a jego centrum znajduje się na  półwyspie jeziora Garda.

Tego dnia mieliśmy piękną pogodę, na szczęście słoneczną ale był zimny wiatr, jak na Włochy to bardzo zimny wręcz mroźny. Z Bergamo mieliśmy do pokonania ładny kawałek drogi 92 km około 1,5 godziny jazdy. Miejsce docelowe to zamek rodziny Scaliger atrakcja jaką chcieliśmy zobaczyć. Auto zostawiliśmy troszkę dalej i spacerkiem poszliśmy w stronę zamku. Kwiecień to świetny miesiąc na zwiedzanie, wszystko zaczyna budzić się ze snu zimowego. Kolory były przepiękne, a samo jezioro Lago di Grda pięknie się prezentuje.

Jezioro Lago di Garda to największe i najczystsze jezioro we Włoszech.  Rozpościera się na terenie trzech prowincji Trydentu, Górnej Adygi oraz Wenecji Euganejskiej. Sama nazwa jeziora pochodzi od miejscowości Garda, które mieści się we wschodniej części jeziora w zatoce między Punta San Vigilio i Roccą. Z Sirmione do Garda jest koło godziny drogi.

I po krótkim spacerze dochodzimy na miejsce. Miasteczko pięknie położone i robi wrażenie. Zamek rodziny Scalglierich otoczony jest wodą z każdej strony i jest tylko jedno wejście do niego. Jest to niewątpliwie jeden z najlepiej zachowanych zamków we Włoszech. Budowle wzniesiono w XIII wieku i najbardziej charakterystyczne są  trzy wieże oraz oraz baszta wysoka na 47 m. jest to rownież najważniejszy zabytek miasta.

Od wejścia już nam się tam podobało. Najładniejsze widoki są oczywiście z góry.

Rodzina Scaglierich to rodzina, która rządziła Weroną przez około 125 lat. Bezkonfliktowo zaprowadzili oni władzę książęcą w mieście. Chyba każdy średniowieczny zamek ma swoja legendę. Twierdza w Sirmione też ma taką legendę o duchu błąkającym się nocami pomiędzy murami. I jak to w takich legendach bywa miłość jest głównym powodem.

Sirmione to również ekskluzywny kurort, znajdują się tam najbardziej  prestiżowe hotele i kwatery. Niektóre z nich maja swoje baseny termalne, a jeden który widzieliśmy  ma nawet lądowisko dla helikopterów. Miasto uznawane jest również jako uzdrowisko. Woda o temperaturze 70 stopni wzbogacona o siarkę pomocna jest przy leczeniu między innymi chorób dróg oddechowych czy schorzeń reumatycznych. Niektóre kwatery  otoczone są wysokimi płotami i maja własna ochronę lub monitoring.

Po zwiedzaniu zamku udaliśmy na spacer alejkami miasteczka. Jeśli zagłębimy się dalej, to odkryjemy wiele malowniczych zaułków, wąskie alejki, skwery z ławeczkami. Jest tam wiele różnych sklepików z odzieżą, lokalnymi produktami oraz pamiątkami  i ceramiką, która wygląda naprawdę fantastycznie i nie jest tania.

Oprócz twierdzy Sirmione oferuje jeszcze inne atrakcje między innymi Grotte di Catullo zabytkowe budowle z czasów rzymskich, dwa zabytkowe kościoły, trzy piękne plaże oraz rejs po jeziorze Ligo di Garda. Po świetnie spędzonym dniu wybraliśmy się jeszcze małą przejażdżkę wzdłuż jeziora i zajechaliśmy do pięknego miasteczka Desenzano del Garda. Jezioro Ligo di Garda  wokół siebie ma wiele pięknych miasteczek do których warto się wybrać.  Są to miasteczka z zabytkową zabudową i pięknymi punktami widokowymi.

Sirmione to śliczne miasteczko,  które warto odwiedzić będąc we Włoszech, jak i miasteczka dookoła. Nasz dzień był bardzo przyjemny i na długo zostanie w naszej pamięci.

 

Flaga Włoch

  • KRAJ: WŁOCHY·
  • KONTYNENT: EUROPA
  • STOLICA : RZYM
  • WALUTA: EURO
  • POWIERZCHNIA: 301 230 KM² ·
  • POPULACJA: 60 054 511

 

O MNIE… Raz nienormalna.. ..zawsze realna.. ..mało kiedy idealna.. ..zawsze szalona i zakręcona :))) Nazywam się Ania. Mam 40 lat i jestem mamą dwójki uroczych dzieciaków i żoną super faceta. Uwielbiamy podróżować, fotografować, poczytać i dobrze zjeść, a przy tym cieszyć się wspólnie spędzona chwilą. Od kilkunastu lat mieszkamy w Norwegii i to właśnie o Norwegii najwięcej będzie w moim pamiętniku. Nasza przygoda z Norwegią, zwiedzaniem i podróżami zaczęła się w 2010 roku, kiedy to pewnego kwietniowego weekendu trafiliśmy nad fiordy, które jadły nam z ręki :)))) I wtedy zakochaliśmy się w Norwegii. Ale o tym po kolei…