NASZE PODRÓŻE

Włochy

Sycylia i jej serce gorące wulkan Etna…

 

07.06.2013

Etna to wiecznie czynny wulkan na Sycyli. To serce, które ciągle bije.  Jest to również  największa atrakcja turystyczna, która przyciąga mnóstwo turystów każdego roku. Nas również Etna przeciągnęła na Sycylię już jakiś czas temu bo 2013 roku. . Bardzo byliśmy ciekawi jak wygląda ten wulkan i miejsca po wybuchach. Z Palermo mieliśmy na Etnę  sporo bo do przejechania, prawie 250 km troszkę daleko ale po to właśnie tam przylecieliśmy. Pobudka wcześnie rano i wyjazd w stronę Katanii. Droga była naprawdę przyjemna, szybko się jechało i podziwiało piękną czerwcową Sycylie.

Dojazd do samej Etny jest bardzo prosty, w miasteczku przed samą Etną są bardzo dobre oznaczenia i trzeba się tylko tym kierować. Na miejscu jest bardzo duży parking informacja turystyczna, sklepiki z pamiątkami  i drogą biżuterią z zastygłej lawy, kasa biletowa gdzie można kupić bilety na wjazd kolejką na prawie najwyższy krater. Cena biletu w jedną stronę to 20 euro i jak się nie chce schodzić to powrót również 20 euro. Reszta wulkanu jest zupełnie za darmo. Można spacerować godzinami po kraterach gdzie się chce i gdzie kto da radę. Nie ma konieczności wynajmowania przewodnika, super auta, wszytko jest naprawdę do dyspozycji turystów. Trzeba mieć tylko czas, chęci i dobrą kondycję.

Etna to zdecydowanie księżycowy i bardzo surowy krajobraz, który zrobił na nas ogromne wrażenie. Jest to najwyższy i największy czynny wulkan Europy i zajmuje powierzchnię co najmniej 1250 km². Znajduje się na wschodnim wybrzeżu Sycyli nie daleko Katanii. Etna ciągle pryka, bucha i daje znać o sobie. Dym o barwie białej jest nie dobrym sygnałem natomiast czarnego nie mamy się czego obawiać.

My wybraliśmy na zwiedzanie tylko południową stronę Etny. Kolory które tam widzieliśmy były niesamowite, od czerni, brązu do rudości i czerwieni. Z półcnej strony widać już zalesienie.

Z racji tego, że nie byliśmy w ogóle przygotowani na spacer po Etnie podeszliśmy tylko na jeden krater. Pierwszy raz byliśmy w takim miejscu i nawet nie pomyśleliśmy, że będziemy chodzić po popiele czy pumeksie. Ja w balerinkach, córka w sandałach, mąż to w klapkach wyskoczył, a najlepsze obuwie miał syn bo adidasy. Mój mąż od zaparkowania krzyczał, że nigdzie nie wchodzi bo się zabije w tych klapakach, ja natomiast mówię…i tak idziesz i nie chcę nawet słyszeć że nie…No i poszliśmy.

Nie było łatwo po tym popiele wdrapywać się, tym bardziej że jak to my zle poszliśmy bo niżej widoczna jest fajna uklepana dobrze droga bez kamieni, koksu i pumeksu. Wchodząc pod górkę wlekliśmy się bo co krok mieliśmy coś w butach ale byliśmy twardzi i szliśmy. Komicznie to wyglądało oj komicznie, mieliśmy z siebie dobry ubaw. Mieliśmy też fajny moment bo wiadomo przyciągaliśmy uwagę gapiów i jeden z nich schodząc na dół ubrany oczywiście w buty za kostki zatrzymał się popatrzył na nas i powiedział tylko „GOOD LUCK” popatrzyliśmy po sobie podziękowaliśmy i podreptaliśmy. No co mieliśmy zrobić… nic…na głupotę nie ma lekarstwa 🙂 🙂 🙂 ale takie właśnie sytuacje uczą…

 

Weszliśmy szybciutko i podziwialiśmy ten kocioł gorącej lawy. Dobrze, że w tym momencie nie zaczął się gotować i nie wybuchł. Tam u góry było ciut chłodnej i wiało, dobrze że wrzuciłam do auta po bluzie. Po naszych wędrówkach myślę, że na wyprawę po wulkanie trzeba się dobrze przyszykować 🙂 co bądź potrzebne są buty trekingowe, ciepłe bluzy i kurtki od deszczu i wiatru.

Co było jeszcze ciekawe na kraterach Etny to to że jest tam mnóstwo biedronek. Takiej ilości jeszcze  w życiu nie widziałam. Wpadały nam do oczu, buzi, uszu, leżały na ziemi, fruwały no i mnóstwo było ich na lawie.

Nie wiem czy tam u góry było też tak pięknie jak na dole, może kiedyś jeszcze się tam wybierzemy i się o tym przekonamy ale jedno miejsce i jeden krater zostanie na długo w mojej pamięci i często wracam myślami właśnie do tego miejsca.  Dla mnie to wygląda jak spodek kosmiczny. Stałam tam jak wryta i oczu oderwać nie mogłam.

 

Mimo iż nie byliśmy na szczycie, nie poczuliśmy pod stopami ciepełka, które tam towarzyszy i nie  poczuliśmy zapachu siarki, to i tak wracaliśmy pod wielkim wrażeniem z tego miejsca.

A tak nogi wyglądały po spacerze kraterami Etny. 

 

Słyszeliśmy od miejscowych, że wielu turystów przyjeżdża tam  jak jest erupcja. Widoki  wtedy są niezapomniane. Mi zdecydowanie bardziej podoba się bez wybuchów i lawy. Po naszych wakacjach na Sycylii Etna zagotowała się jeszcze kilka razy i wykipiała ogromna lawą. Ma wielką ochotę wrócić tam jeszcze raz i zobaczyć jak teraz prezentuje się ten marsjański krajobraz.

PODOBNE POSTY:

  • Robi wrażenie!

    • Robi i to wielkie 🙂 na mnie Etna ze wszystkich wulkanów na których byłam zrobił największe wrażenie 🙂 może właśnie przez ten jeden krater, który tak fajnie wygląda no dlatego że i można po tych kraterach chodzić 🙂

  • irenaandmarktravels

    Ale super widoki!
    Wulkany widziałam w wielu miejscach.Byłam na Mt Bromo i zaglądałam do krateru,wrażenie niesamowite.Piękna wycieczka Aniu-)

    • Ja też już kilka widziałam i podoba mi się ten księżycowy krajobraz 🙂

  • Byłam na Etnie podczas wakacji cztery lata temu. Nie spodziewałam się, że będę czuć się tak, jakbym wylądowała na innej planecie. Pamiętam, oprócz niesamowitych widoków, silne wietrzysko, które pchało mnie przed siebie. Ze wspaniale położonego hotelu w Taorminie mieliśmy rewelacyjny widok na Etnę. Szczególnie wieczorami ziejąca ogniem robiła wrażenie:)

    • To byłyśmy prawie w tym samym czasie 🙂 bo my też cztery lata temu 🙂
      Zazdroszczę tego widoku z okna i tego noclegu w Taormina. To piękne, urokliwe miasteczko byliśmy tam przejazdem i żałuję że tak krótko.

  • Fajnie że podróżujecie rodzinnie 😉 To dla mnie nadzieja że i ja za kilka lat będę hihi 🙂 Zobaczenie wulkanu nawet tego wygasłego to niesamowite przeżycie. Widok naprawdę robi wrażenie 😀 Ja bym chciała zobaczyć aktywny wulkan… ale trochę się boje hihi 😀

    • Od małego starałam się ciągać dzieci gdzie się dało 🙂 miałam o tyle dobrze , że dzieci miałam grzeczne i bardzo to lubiły 🙂 uważam że takie podróże dobrze też rozwijają i uczą wiele 🙂 w naszym przypadku to się sprawdziło

      • Moja córka to prawdziwy wulkan energii haha 🙂 A kolejne zobaczymy jakie będzie, podobno drugie grzeczniejsze więc może uda się podróżować ? Nie ma co jednak rezygnować z wszystkiego będąc rodzicem

        • Nawet nie można rezygnować 🙂 wiem że ludzie z maluszkami w daleki świat latają i maja się dobrze, nic im na drodze nie staje 🙂
          U nas faktycznie córcia grzeczniejsza ale i syn tez nie był łobuziakiem 🙂 do 3- roku życia bīł bardziej energiczny ,a potem więcej rzeczy go interesowało i był bardziej poukładany. Za to mój młodszy brat to był szatan, oj dawał popalić 🙂 dziś juz ma 37 lat i nie bardzo chce tego słuchać 🙂 🙂

  • Zdjęcia jak z eksploracji Marsa! Niestety nie było mi dane zobaczyć Etnę w takiej okazałości. Będę musiała tam wrócić!

    • Masz rację że jak z Marsa 🙂 też tak mówiłam ja tam byłam 🙂 inna planeta dosłownie. U nas pogoda była całkiem dobra, trochę zimno było bo temperatura spadła do 18 stopni gdzie na dole było w miasteczkach było 26 a u góry na wysokich kraterach mocno dymiło i niebo było czarne.

  • piękne zdjęcia i widoki 🙂

    • Dziękuję 🙂 zapraszam częściej 🙂

  • Oh kusisz tymi widokami! Zawsze jak słyszę wulkan to drżę, a w tam jeszcze spacerowaliście!

    • To tak jak reszta mnie kusi 🙂 kuszą i kuszą i ja też chcę tam gdzie cała reszta 🙂 a Ty mnie kusisz swoimi smakołykami, a my uwielbiamy jeść i to najlepiej różności 🙂

  • Małgorzata

    wygląda, jak krajobraz księzycowy

    • To prawda 🙂 inna planeta 🙂

  • Jak cudownie! Zawsze marzyłam, żeby się tam wybrać!

    • Polecam , miejsce warte odwiedzenia 🙂 robi ogromne wrażenie 🙂 pozdrawiam…

  • Cudowne widoki, a i sandałki śliczne ;)))

    • Dziękuję 🙂

  • Widoki piękne 🙂 Bardzo chętnie wybrałabym się w taka podróż 🙂

    • Myślę że teraz Etna ma jeszcze fajniejsze widoki niż wtedy jak my byliśmy 🙂 polecam warto tam się wybrać 🙂

      • Marzy mi się taki wyjazd i mam nadzieję, że kiedyś będzie to realne 🙂

        • Mam nadzieję, że się uda 🙂 ja też marzę o wielu miejscach i nie wiem czy dojdą do skutku 🙂 również mam taką nadzieję 🙂

  • Malwina m

    Pięknie tam,nie byłam we Włoszech,ale widzę że warto!

    • Bardzo pięknie 🙂 polecam Etnę i Portofino i Dolomity i wiele innych miejsc 🙂 będę co jakiś czas wstawiać nasze wycieczki do Włoch 🙂 zapraszam 🙂 dziękuje za odwiedziny

  • Niesamowity krajobraz:)

    • To prawda 🙂

  • Robi wrażenie, widok etny majestatyczny 😉 niby kolorystyka wydaje się ponura, ale całe otoczenie pięne 😉

    • Faktycznie taki ponury krajobraz :))) taki trochę kosmiczny 🙂 ale wspominamy bardzo pozytywnie 😉 dzięki za odwiedziny 🙂

      • jejku jak Wy macie fajnie :):):):)

        • Żebym mogła jeszcze emocje tu wstawiać i radość jaką czerpię z tych naszych wyjazdów to chyba miejsca by zabrakło 🙂 🙂 🙂

          • Ooo, to dopiero by było super 😁😁😁 te emocje to cos najwazniejszego z takich wypraw, budują nas i zmieniają wewnętrznie. Po powrocie, w jakimś stopniu
            nie jesteśmy już tymi samymi osobami co kiedyś 🙂