LOFOTY

Lofoty…jak gdzie i kiedy…

Wysoko ponad kołem podbiegunowym jest takie jedno magiczne miejsce, to miejsce, o które matka natura zadbała szczególnie i zostawiała tam swoje serce… to nic innego jak Lofoty…

Lofoty to cud natury, imponujący całym pięknem wszędzie, gdzie spojrzysz. Norweski Archipelag jest jedyny w swoim rodzaju i nie ma drugiego takiego nigdzie indziej na tej ziemi. Lofoty to bezapelacyjnie jedno z najpiękniejszych miejsc na ziemi. Kto był ten na pewno zgodzi się ze mną, że tak jest. Granitowe poszarpane góry które kryją wiele niespodzianek, od idyllicznych wiosek rybackich po niezwykłe plaże, które wydają się nie na miejscu w arktycznej Norwegii. Do tego spektakularne widoki, które przyciągają każdego. 

Niewiele jest takich miejsc na ziemi, które zapewniają taką wielką naturalną scenerię dla miłośników pieszej turystyki. Niezależnie od tego, czy chcesz pospacerować po plaży, czy zmierzyć się z najtrudniejszymi wycieczkami w całej Skandynawii. To właśnie w tym miejscu i na tych można tego dokonać…

Często pada pytanie… co robić na Lofotach…

Nie ma potrzeby tworzenia konkretnych planów na Lofotach. To nie jest miejsce, w którym powinno podążać się konkretną trasą. To miejsce, w którym można się zatrzymać, zrelaksować i podziwiać to piękno jakim obdarowała nas ziemia…Lofot nie da się opisać, je trzeba odkrywać kawałek po kawałku, wyspę po wyspie, kilometr po kilometrze albo tam zamieszkać…

…Lofoty to niekończące się plaże do których nie zawsze można dojść pieszo…następnie najbardziej wysunięta na zachód wyspa Moskenesøy oferuje najsłynniejsze górskie szlaki…Nieustannie zmieniająca się pogoda na Lofotach stwarza fascynujące możliwości oświetleniowe zarówno dla profesjonalnych fotografów, jak i dla początkujących amatorów…

Coraz więcej osób odkrywa magię wysp i decyduje się spędzić czas na tym terenie przez kilka tygodni, aby uzyskać najlepsze ujęcia, a nawet projekty wideo.

OTO KILKA INFORMACJI O LOFOTACH…


1. Jak dotrzeć na Lofoty…

Na Lofoty najszybciej dostać się samolotem, dzięki temu zyskujemy na czasie. Niestety nie ma bezpośrednich połączeń na Lofoty i tu trzeba się trochę nagimnastykować. Z Polski jest sporo połączeń różnymi liniami. Najpopularniejsze i najtańsze na chwile obecną to Rainer, Wizzair, Norwegian…

  • Ryanair kierunek do: Oslo- Sanderfjord- Torpp
  • Norwegian kierunek do: Oslo- Gardemon
  • Wizzair kierunek do: Ålesund, Bergen, Bødo, Haugesund, Kristiansand, Oslo- Sanderfjord- Torpp, Stavanger, Trondheim, Tromso,

Jak dostać się dalej na Lofoty… a mianowicie z każdego podanego lotniska latają wewnętrzne samoloty firm Norwegian, Sass, Widerøe, na lotniska z których najlepiej później i najbliżej dotrzeć na Archipelag Lofot to Narvik/Evenes i Bødo. Z Narvik/Evenes do stolicy Lofot Svolvær jest 164 km to jakieś 2, 5 godziny jedyna głwóną drogą E10. Natomiast z Bødo staruje prom każdego dnia do Moskenes. Rejs takiego promu to około 3,5 godziny. Z rejsami jest różnie o każdej porze roku i tu najlepiej spojrzeć na rozkład. Ewentualnie na stronę Troghatten Nord na której są ceny za samochód, za motor, za samochód z przyczepa, ewentualnie za campera i rozkład promów. Należy brać jeszcze pod uwagę niekorzystną pogodę na morzu i czasami prom nie wypływa, z tego tez względu my sami korzystamy z lotniska Narvik/Evenes.

Poruszanie się po Lofotach…

Nie popełnij błędu, jesteś w odległej części Skandynawii i jako takie, opcje transportu publicznego są bardzo ograniczone i naprawdę nadają się tylko dla osób podejmujących „powolną podróż” dla chcących spędzić czas w tym miejscu dłużej niż tydzień…

Dlatego wynajem samochodu jest wysoce zalecany i można to już zrobić na lotnisku w Narvik/Evenes, w samym mieście Narvik lub Svolvær, Leknes lub w Moskenes z wyprzedzeniem.

Widok z samolotu…

2. Gdzie spać…

Najtaniej, a zarazem bardzo przyjemnie jest spać pod namiotem na dziko – na plaży, na szlakach, wysoko w górach z widokiem na zachodzące słońce, ewentualnie na kempingach, których jest tam bardzo mało. W ostatnich latach zostały przeznaczone do tego specjalne miejsca ponieważ Lofoty są zalewane turytami. I takim popularnym miejscem jest…

  • Kemping Ramberg Gjestegård, który jest pięknie położony u podnóży wysokich gór i jednocześnie obok jednej z ładniejszych plaż na Lofotach w miejscowości Ramberg. Camping stanowi świetną bazę wypadową do zwiedzania wysp Moskensoya i Flakstadoya, które oferują najpiękniejsze widoki na Lofotach.
  • Tuż obok, dosłownie za zakrętem jest kolejny Skagen, równie fajny z podobnymi widokami i do tego z ciekawą zatoką, bardziej wietrzną, miejscem dla surferów.
  • Całkiem nowym miejscem przygotowanym od niedawna jest miejsce kempingowe Fredvang Stranda Camping z dwoma kabinami i obszernym polem namiotowym plus kamperowym

Wszystkie campingi oferują łazienki z prysznicami i ciepłą wodą płatną około 10- 20 NOK od 3- 5 minuty), pralnią i malutką jadalnią. W Ramberg są restauracje gdzie można zdjeć tradycyjne potrawy oraz zwykłe międzynarodowe. Ceny niestety w tamtych miejscach są dość wysokie.

Kolejną strona gdzie możemy zamówić nocleg jest oczywiście booking.com. Na ich stronie znajdziemy dość sporo ofert. Ze śniadaniem, bez, bliżej centrum miast oraz oddalone dalej, dla tych lubiących ciszę i spokój. Inną, równie przyjemną i bardziej klimatyczną opcją, są noclegi w rorbu, które są nieodłącznym elementem krajobrazu Lofotów. Rorbu rozsiane są dosłownie wszędzie, głównie na wybrzeżu. To czerwone domki, które dziś stanowią domki turystyczne, niegdyś zbudowane rybakom. Domki stawiane są na palach wprost na przybrzeżnych skałach, z wyposażeniem jakie potrzebujemy do użytku codziennego. Koszt wynajęcia rorbu wacha się od 500 koron wzwyż. Wszystko zależy od wielkości, lokalizacji i właściciela.

3. Kiedy jechać…

Najlepszą porą oczywiście jest okres wakacji czyli lipiec i sierpień. Ja polecam od siebie okres od maja do października. Widoki są wtedy piękne i pogoda może być całkiem dobra. Jednak nie ma co się łudzić i do końca wierzyć prognozom, bo to niestety już daleka północ Norwegii i wszystko może się wydarzyć. Polecam sprawdzanie pogody na stronie yr.no Tutaj zwykle pogoda sprawdza się w 90%. Jak dla mnie najlepszym miesiącem jest czerwiec. Wtedy już na Lofotach panuje dzień polarny. To absolutnie niezwykłe zjawisko, które można zobaczyć na północy Norwegii. Wtedy słońce nie zachodzi w ogóle, a dzień się nie kończy, co jest naprawdę niezwykłym doświadczeniem.To raj dla takich jak ja bo wtedy doba należy do nas, oby tylko były siły. O białych nocach i maratonie 24- godzinnym pisałam tutaj .

czerwiec na Lofotach…
białe noce… godzina około 02.30 w nocy…

4. Miasta, zaopatrzenie i bezpieczeństwo…

Stolicą Lofot jest Svolvær. Liczące około 4500 mieszkańców jest największym miastem Lofotów, położonym na południowym wybrzeżu wyspy Austvågøy. Miasto powstała w XVI wieku i jest ważnym portem rybackim, a jednocześnie miejscem gdzie część turystów rozpoczyna swoją przygodę z Lofotami. W Svolvær jest największym miastem Archipelagu Lofot i tu można spróbować lokalnych wyrobów. jednym z nich jest przyrządzany Stokfisz inaczej  Tørrfisk. To nic innego jak suszona i niesolona ryba, która jest naturalnie suszona przez słońce i wiatr na palach specjalnie do tego przeznaczonych lub (rzadziej) suszona we własnych suszarkach. Suszenie żywności jest najstarszą znaną na świecie metodą konserwowania, a suszone ryby są trwałe przez lata. Tak wiszące ryby można zobaczyć w wielu miejscach na Lofotach. W Svolvær znajdziemy hotele, motele, domki do wynajęcia, sporo sklepów spożywczych, budowlanych, z częściami samochodowymi, wiele restauracji informację turystyczna lekarza, apteki. Dosłownie wszystko to co jest nam potrzebne.

  • sklep spożywczy REMA 1000
  • sklep spożywczy KIWI
  • sklep spożywczy COOP EXTRA
  • w niedziele sklepy są zamknięte
Svolvær stolica Lofot…

Leknes to drugie dość spore miasto zaraz po Svolvær po drodze do Reine i Å.Wioska Leknes ma 3556 mieszkańców i od 1 stycznia 2018 r. i jest to miasto o największym wzroście populacji na Lofotach i Vesterålen w latach 2000–2008. Leknes znajduje się na niewielkim pagórkowato- górzystym terenie. W okolicy Leknes jest sporo tras wspinaczkowych z pięknymi widokami na okolice. W Leknes podobnie jak w Svolvær jest sporo sklepów stacje benzynowe, pogotowie, banki. Miasto leży przy głównej drodze E10 iłączy Leknes z resztą Lofotów oraz z lądem norweskim, głównym atutem miasta jest lotnisko. Lotnisko jest jednym z najbardziej ruchliwych lotnisk krótkodystansowych w Norwegii z codziennymi odlotami do Oslo, Bodø, Svolvær i Røst. Leknes działa również jako węzeł komunikacyjny dla linii autobusowych na Lofotach. Port promowy w Leknes jest często odwiedzany przez statki wycieczkowe.

  • sklep spożywczy REMA 1000
  • sklep spożywczy KIWI
  • sklep spożywczy COOP EXTRA
  • w niedziele sklepy spożywce są zamknięte
Leknes z góry Offerersøykammen…

No i ostatnie już miasteczko to Reine. Najpiękniejsze miejsce na całych Lofotach. To z Reine wyrusza się na większość szlaków wyższych partii górskich. W Reine jest jedyny sklep COOP PRIX, informacja turystyczna, stacja paliw. I na końcu lądu w ostatniej miejscowości Å jest sklep Joker i Matkroken, restauracja na palach gdzie można zjeść pyszna zupę rybną, świeże krewetki, rybkę pod każda postacią. Polecam jadłam jest pysznie…dla zainteresowanych jest również Muzeum rybne. Å – to ostatnia litera alfabetu norweskiego…

Bezpieczeństwo…

Lofoty to już praktycznie “koniec świata” i to jedno z bezpieczniejszych miejsc w całej Norwegii. Tam naprawdę nie ma się czego obawiać. Oczywiście otrośtnści nigdy dość bo niewiadomo na kogo trafimy i z jakimi zamiarami.

  • Straż pożarna: 110
  • Policja: 112
  • Pomoc medyczna w nagłych wypadkach: 113
  • INFORMACJA DLA CAŁEJ PÓŁNOCNEJ NORWEGII Telefon TEL. 177.
  • W celu uzyskania informacji na temat przejazdów górskich, odległości, warunków drogowych i ruchu drogowego TEL. 175


Płatność kartą jest powszechnie stosowana w Norwegii, a większość sklepów przyjmuje karty kredytowe, takie jak American Express, Diners, Eurocard, Visa i Mastercard. Zagraniczne karty debetowe są rzadko akceptowane. Zaleca się wybranie norweskiej waluty w bankomacie w Møllnosen, Lyngvær, Vestvågøy lub na stacji paliw obsługi Esso w Leknes.

5. Piesze wędrówki na Lofotach…

Lofoty to góry, górki i pagórki. I być na Lofotach a nie wejść na żadną z nich to grzech. Problem jest w tym że na Lofotach nie ma żadnych drogowskazów z informacja o szlaku. To zupełnie dzikie miejsce. W informacjach turystycznych są oczywiście pokazane miejsca, ale czasami trzeba się dobrze nagimnastykować żeby je znaleźć. Trzeba umieć czytać mapy i potrafić poruszać się z nimi. miejscowi bardzo dobrze znają swoje miejsca i służą również pomocą. Trasy są rożne, łatwe i trudne, krótkie i długie. Widoki zarówno po drodze jak i na szczycie po prostu przyprawiają o zawrót głowy, bez względu na pogodę. Wiadomo że najpiękniejsze są bez wątpienia gdy niebo jest błękitne. Co nam najbardziej pasuje w dreptaniu po Lofotach to to że nie ma tam wcale ludzi. Nie ma tłumów, spotkać można jedynie miejscowych którzy wychodzą na treking po pracy. Nie ma też żadnej infrastruktury typu schronisk i toalet. Oto kilka górek na których byliśmy i o których pisałam tutaj…

  • Reinebringen, wysokość 448 m n.p.m. wyspa Moskenesøya
  • Røren, wysokość 295 m n.p.m. wyspa Moskenesøya
  • Holandsmelen wysokość 400 m n.p.m. wyspa  Vestvågøy
  • Heiavannet wysokość 207 m n.p.m. wyspa Austvågøy
  • Offersøykammen wysokość 436 m n.p.m wyspa Vestvågøya
  • Nubben wysokość 240 m n.p.m. wyspa wyspa Flakstadøy

6. Wycieczka po fiordach…

Informacje turystyczne posiadają również w swoich ofertach wycieczki po fiordach. Jednym i najczesciej odwiedzanym jest Trollfjord. Trollfjord jest codziennie odwiedzany przez Hurtigruten na trasach północnych i południowych.  Codzienne wycieczki organizowane są również z kilku miejsc w Vesterålen i Lofoten.

7. Fotografia…

Lofoty maja wszystko, o czym marzy fotograf. Zorza polarna, słońce o północy, góry, fiordy, plaże, malownicze wioski rybackie, domki rybackie, kolorowe drewniane domy, odrapane granitowe ściany, idealne fale do surfowania i wiele innych. Nie wspominając o świetle. Światło arktyczne, które jest idealnym narzędziem pracy. Niebo w pastelowych kolorach odbijające się w wodach fiordów. Burze, silne wiatry oraz sztormy dostarczają wielu nastrojów, przy tym niesamowitych obrazów, które opowiadają o trudnym życiu na północy.

8. Wędkarstwo …

Ostatnią równie istotną rozrywka na Lofotach jest wędkarstwo. Każdego roku o każdej porze nadciąga fala wędkarzy na połów dorsza i halibuta. Ryb królujących w lofockich wodach. Miejscowi żyją również z pacy przy rybach. Głównym elementem od lat jest właśnie suszenie dorsza a potem eksport za granicę. Suszona ryba jest rarytasem i przysmakiem w wielu krajach…

9. Odzież i przydatne rzeczy…

Norwegia to niestety nie Karaiby. Ten kraj niestety słynie z zimna często padających deszczy i silnych wiatrów i to jest prawdą. Fakt jest taki, że od kilku lat klimat zmienił się i w tym pięknym kraju. Wybierając się na północ należy zabrać ze sobą ciepła i lekką odzież. Ja proponuję zabrać:

  • kurtka chroniąca od deszczu wiatru
  • dwie pary butów- trekingowe i zwykłe adidasy
  • mogą być też gumaki
  • odzież termalną najlepiej wysokiej jakości
  • czapka, rękawiczki, szalik
  • krótkie spodenki
  • koszulki z krótkim rękawem
  • dobry polar, a nawet wełniany sweter
  • okulary przeciwsłoneczne
  • krem z filtrem

Przydatne rzeczy to…

  • termos
  • latarka ( latem nie jest konieczna)
  • zapalniczka
  • mapa
  • kompas
w górach wiało i dobrze że były czapki…

tu akurat padało, było zimno i wietrznie…kurtki z kapturami przydały się bardzo…

Jeśli myślicie i szukacie niezapomnianych wrażeń na łonie dziewiczej natury, wycieczka na Lofoty to właściwe miejsce. Zróżnicowany krajobraz archipelagu idealnie nadaje się idealnie do  pieszych wędrówek, wspinaczki wysokogórskiej czy też zwykłemu relaksowi.

Flaga Norwegii

KRAJ: NORWEGIA
KONTYNENT: EUROPA
POWIERZCHNIA: 385.1550 km.kw.
OKRĘG: NORDLAND
POPULACJA: 5.109.056

O NAS... To my…Ania, Arek, Filip i Ola zwyczajna rodzinka mieszkająca od kilkunastu lat w Norwegii… Uwielbiamy podróżować, fotografować, poczytać i dobrze zjeść, a przy tym cieszyć się wspólnie spędzona chwilą. W każdym wolnym czasie jedziemy tam gdzie możemy i wykorzystujemy tę chwile na maksa… To właśnie o Norwegii najwięcej będzie w naszym pamiętniku.