LOFOTY

Na Ryten przez Kvalvikę…

Ryten i Kvalvika to dwa bardzo popularne i obowiązkowe punkty na Lofotach. Wszyscy którzy planują wyjazd w tamte strony za punkt obowiązkowy obierają właśnie te dwa miejsca. My będąc tam każdego roku już od kilku lat dopiero w tym roku dotarliśmy na słyną górę Ryten. Żeby tam iść trzeba mieć bardzo ładną pogodę i my właśnie na taką czekaliśmy.

Lofoty oferują sporo ładnych widoków i my kawałek po kawałeczku częstujemy się nimi. A widok z góry Ryten na plażę Kvalvika i okolicę jest jednym z najbardziej spektakularnych widoków na Lofotach i dlatego warto wybrać się na wycieczkę w tamtą stronę, żeby na długo w naszej pamięci został tylko ten widok.

W tym roku przesadziliśmy z chodzeniem po lofockich górach. Przez 36 godzin ( bez snu) podziwialiśmy widoki z dołu i góry. Pogoda nam dopisywała od pierwszego dnia to chcieliśmy ją wykorzystać maksymalnie. Weszliśmy na 4 górki, robiąc przy tym dużo kilometrów. Może tych kilometrów nie było aż tak dużo, tylko było wysoko. Wejście na Ryten było ostatnią górką… do tego najwyższą, z najdłuższym marszem i najcięższą bo przez plażę Kvalvikę.

Kilka szlaków prowadzi do szczytu Ryten i przy tym możliwe są różnorodne wędrówki. Można wybrać tą łatwiejszą drogę od północnej strony Fredvang, następnie z góry Røren też da się dojść i tą trochę bardziej ciężką przez plażę Kvalvika.

Dojazd do plaży Kvalvika…

Dojazd do plaży jest bardzo prosty…po przekroczeniu bliźniaczych mostów należy skręć w lewo w Fredvang i jechać dalej drogą przez wioskę. Po około 3 km (od zakrętu) zobaczymy czerwoną szopę po lewej stronie w pobliżu wody. Zaraz za nią jest miejsce parkingowe dla 7-8 samochodów. Należy parkować tu i parkować w innym miejscu. Miejscowi nie są zadowoleni za parkowanie na ulicy. Plaża jak i góra są oblegane przez turystów i jak się chce wchodzić na górę polecam parkowanie wczesne rano.

I z tego parkinu też można iść na górę Ryten dwoma szlakami… albo tak jak my przez plaże Kvalvika albo przez łąkę miedzy górkami, za białym domem po lewej stronie jest wydeptana ścieżka i tabliczka z napisem Ryten. Ten szlak jest zdecydowanie łatwiejszy, nie ma głazów, kamieni tylko mchy i wrzosowiska. Droga z tej strony jest długa i mozolna, a ładne widoki na góry i fiord ma się z plecami, a kolejne dopiero po przejściu pewnego odcinka.

START…

Na Ryten wystartowaliśmy około godziny 9.30 i mimo silnego wiatru, który był uciążliwy w wędrówce na szycie byliśmy około godziny 12.00. Szlak ma około 3,5 km długości, a góra znajduje się 543 m n.p.m.

widok za naszymi plecami, w dole widać parking i cudowna panoramę na okolicę…

Takie widoki jak ten bardzo motywują. Ta rodzina z dwójką dzieci w tym jedno malutkie siedziało u taty na plecach, schodziła już po noclegu na plaży. Wszyscy szczęśliwi i zadowoleni…

A my szliśmy dalej i dalej… i czekaliśmy jak zbawienia mety… Do samej plaży Kvalvika nie jest daleko i nie jest to łatwy spacer ze względu na bardzo duże głazy i kamienie po drodze. Trasa ma około 2 km i około 200 m przewyższenia. Czas na dotarcie na miejsce to około 1-1,5 . W połowie drogi ukazuje nam się już widok z pocztówek i reklam o Lofotach.

Kvalvika mieści się w odosobnionej zatoce po północnej stronie Moskenesøy, do której można dotrzeć niestety tylko pieszo, ewentualnie od strony morza. Patrząc na Kvalvika mamy wrażenie, jakby znajdowała się na skraju świata i była cudem samym w sobie. Turkusowe fale rozbijają się na złotym piasku, a pionowe klify wznoszą się ku niebu, prezentując się najlepiej jak tylko mogą. Będąc tam pierwszy raz odebrało nam mowę, bo tak pięknego miejsca jeszcze nie widzieliśmy.

KVALVIKA…ROK 2017…
KVALVIKA…ROK 2019…

Kvalvika stała się jednym z najpopularniejszych miejsc do uprawiania turystyki pieszej na Lofotach. Co za tym idzie kempingi są za małe aby pomieścić turystów i większość z nich nocuje na plaży podziwiając zachód słońca. Od dwóch lat panuje chaos w tym pięknym miejscu przez całe lato. A to, co kiedyś było spokojnym, miejscem do biwakowania nawet dla samych miejscowych w letnią noc, teraz często otacza Cię mnóstwo namiotów w ciepłą lipcową noc. To wciąż piękne miejsce…ale już nie takie ciche jak kiedyś… W 2017 roku o tej samej porze widzieliśmy tam dwa namioty , w tym roku może dwadzieścia na samej plaży…

ROK 2017…

I szliśmy dalej i dalej…wiatr wiał okropnie prosto w twarz, nogi nasze były już wyczerpane maksymalnie przez co stawaliśmy co chwilę… tego dnia walczyliśmy ze zmęczeniem, wiatrem i pragnieniem… w pewnym momencie myślałam że sobie odpuszczę, to była już 28 godzina na nogach…kawa nie pomagała, czekolada nie pomagała i nawet słońce, które świeciło i grzało nie pomagało… ale byliśmy twardzi i szliśmy dalej… Drogę do Kvalvika już raz przerabialiśmy w 2017 roku i mimo pięknej pogody zrezygnowaliśmy z wejścia na Ryten. Tym razem poszliśmy dalej…

Siły wróciły dopiero w tym momencie… ale wcześniej musieliśmy swoje odleżeć jak wszyscy inni którzy tam wleźli… a było tam sporo ludzi…

Góra Ryten zyskała swoja popularność dzięki kawałkowi skały który fajnie wygląda przy dobrze zdobionym zdjęciu. Oczywiście widok z tego miejsca jest obłędnie piękny i mimo długiego marszu warto się tam wybrać.

Po 30 minutach odpoczynku i sesji fotograficznej trzeba było wrócić. Tylko jak… Byliśmy już bardzo zmęczeni, a najbardziej to chciało nam się spać. Przez Kvalvika z powrotem to było wręcz nie możliwe… no to ruszyliśmy za ludźmi prosto na dół. W kierunku Fredvanghytte przez łąki i pola po trawiastych wydmach, czasami po wodzie do kostek, to już nie miało znaczenia…byle szybciej do parkingu… i spać. Po tej wyprawie spałąm 15 godzin, chodzenie po górkach odczuwałam jeszcze dobry tydzień…

Za to właśnie kocham podróże… za oderwanie się od rzeczywistości… za widoki, za możliwość odkrywania nowych miejsc, za przebywanie z cudownymi ludźmi i poznawanie nowych. Kocham podróże za to wspaniałe uczucie wolności, a także za lekcję pokory. Najbardziej lubię świat, którego jeszcze nie znamy…Bez względu jak to daleko, każdy moment wyprawy jest wyjątkowy niepowtarzalny, jedyny w swoim rodzaju… to nasze życie… to nasze podróże…

Czerwiec 2019…

Flaga Norwegii



KRAJ: NORWEGIA
KONTYNENT: EUROPA
POWIERZCHNIA: 385.1550 km.kw.
OKRĘG: NORDLAND
POPULACJA: 5.109.056                                                                                                                                                     WALUTA: KORONA NORWESKA                                                                                                                                   STOLICA: OSLO

O NAS... To my…Ania, Arek, Filip i Ola zwyczajna rodzinka mieszkająca od kilkunastu lat w Norwegii… Uwielbiamy podróżować, fotografować, poczytać i dobrze zjeść, a przy tym cieszyć się wspólnie spędzona chwilą. W każdym wolnym czasie jedziemy tam gdzie możemy i wykorzystujemy tę chwile na maksa… To właśnie o Norwegii najwięcej będzie w naszym pamiętniku.