Tajlandia

Narodowy Park Khao Sok…

Jednym z miejsc, które chcieliśmy zobaczyć w Tajlandii był Narodowy Park Khao Sok. Park który słynie za najładniejszy w Tajlandii. To park gdzie znaleźć można prawdziwą mieszankę kolorów i krajobrazów. Ogromne góry i doliny, jeziora, głębokie jaskinie oraz jeden z najstarszych na świecie dziewiczych lasów tropikalnych, który sięga 160 milionów lat. Khao Sok to jeden z największych parków narodowych w Tajlandii. Znajduje się on w prowincji Surat Thani, na granicy lądu oddzielającego Morze Andamańskie i Zatokę Tajlandii. Park zajmuje powierzchnię ok 700 kilometrów kwadratowych, i został utworzony w 1980 roku. Khao Sok jest częścią kompleksu leśnego Khlong Saeng – Khao Sok obejmującego łącznie około 5 316 km². Kompleks obejmuje 12 obszarów chronionych, w tym niektóre przybrzeżne wyspy na Morzu Andamańskim. Khao Sok ma największe dziewicze lasy w Tajlandii i jest uważany za jeden z najstarszych wiecznie zielonych lasów tropikalnych na świecie.

I właśnie te cudowne miejsce zapragnęliśmy zobaczyć i my. Z Phuket mieliśmy  dość daleko bo aż trzy godziny jazdy w jedną stronę i  była to tylko wycieczka jednodniowa. Dziś bardzo żałuje ponieważ można jechać tam na kilka dni i nocować albo w dżungli albo w domku na wodzie. Będąc już na miejscu można skorzystać z ofert reklamujących się bezpośrednio w miejscach zakwaterowania. Park szczególnie polecany jest osobom ceniącym sobie ciszę i spokój oraz lubiącym wypoczywać na łonie natury.

Oferta proponuje takie atrakcje jak: wyprawy przez dżunglę, pieszo i na słoniach, spływy kajakowe oraz tratwami z bambusa, safari jeepami przez dżunglę, jaskinie. Niezapomniane przeżycia, jednak zalecane są zawsze z przewodnikiem, gdyż na tak wielkim obszarze można zgubić się i trafić na niebezpieczne zwierzęta, które żyją na wolności.

Jadąc drogą 4 a potem 4311 mogliśmy podziewać prawdziwą Tajlandię i prawdziwe życie mieszkańców. Oglądaliśmy   kraj od podszewki, taki mało turystyczny, a jaki prawdziwy.

Nasza nawigacja poprowadziła nas dokładnie pod szlaban Narodowego Parku, miejsca w którym właśnie wychodzi się na wycieczki po dżungli, a nam zależało na pływaniu po jeziorze Cheow Lan Lake. Trochę już zrezygnowani i umęczeni gorącem i mało anglojęzycznymi Tajami ruszyliśmy pod właściwy adres czyli do przystani oddalonej około 60 km dalej  czyli Ratchaprapha Dam. To właśnie w Ratchaprapha Dam odpływają drewniane łodzie wożąc swoich turystów po Narodowym Parku.

Łodzie chodź stare, zużyte i sprawiają wrażenie ze zaraz się rozpadną są naprawdę stabilne. Każda z łodzi ma bardzo dobry silnik dzięki czemu płynie się szybko. Łodzie są duże i mogę pomieścić sporą ilość ludzi. Płyniemy w kierunku majestatycznych, skalnych wzgórz wapiennych, których wysokość sięga niejednokrotnie 1000 metrów. Ale nasz cel był  jeden… ZĘBY SMOKA…

Jezioro Cheow Larn jest sztucznym zbiornikiem wodnym położone jest w samym sercu Parku Narodowego Khao Sok. Jest to ogromny teren dziewiczego lasu deszczowego  z wystającymi pionowo z wody wapiennymi skałami.  Zatopione zostały góry, lasy i pola, tereny rolnicze  co doskonale widać podczas pływania po jeziorze. W tym celu wysiedlono około pięć tysięcy mieszkańców z tych terenów. Strome wapienne klify wznoszą się niemalże pionowo w górę prosto z krystalicznie czystej, turkusowej wody jeziora. Momentami góry i woda przypominały mi norweskie fiordy, były dosłownie bliźniaczo podobne, chodź mówi się że te góry i powyrastane z ziemi skały  przypominają  chińskie Gulilin. Do tego  porastająca skały roślinność, mieni i odbija w tafli wody, a ponad nią tu i ówdzie wystają rozliczne mniejsze wysepki.

Jednym z przystanków naszej wycieczki była jaskinia Pra Kay Petch Cave zwana Jaskinią Diamentową. Jaskinia  znajduje się w dopływie Klong Ka do Lan Cheow, w południowej części zbiornika, prawie 18 km od głównego molo. Jest to jedna z najlepszych jaskiń w parku z imponującymi stalagmitami i stalaktytami, domem dla nietoperzy. Aby wejść do jaskini należy mieć ze sobą odpowiednie obuwie i latarki.

W końcu płyniemy dalej do wrot parku miejsca charakterystycznego, które każdy che zobaczyć w Kho Sok, znanego z broszur reklamowych. Zatrzymujemy się przez chwile w otoczeniu skał. Jest przepięknie…

Po zdjęciach w miejscu z reklam udaliśmy się na obiad który był w pakiecie biletu. Obiad mieliśmy przyjemność jeść w restauracji na wodzie. Po kilku minutach naszym oczom ukazał się rząd chatek wybudowanych na palach, snujących się po górskim jeziorze o głębokości od 50 do 70 metrów.

The Laguna Chiewlarn to miejsce w którym można spędzić noc. Park Khao sok oferuje różnego typu noclegi czy to w dżungli czy to na wodzie. Na wodzie domki  mają również różny standard, typowe dla otoczenia kryte strzechą, ze szparami w ścianach bez klimatyzacji i toalety i takie bardziej ekskluzywne z całym wyposażeniem. W tym pływającym ośrodku, których na jeziorze jest kilka, po smacznym tajskim obiadku mieliśmy jeszcze czas na kąpiel w wyznaczonym do tego miejscu oraz relaks.

O koło godziny 18.00 byliśmy już na lądzie i kierowaliśmy się w stronę Phuket…

co jeszcze…

  • Khao Sok pomiędzy Phuket, Krabi, Khao Lak i Koh Samui czyli najpopularniejszymi miejscami turystycznymi w Tajlandii.
  • ceny noclegów najlepiej rezerwować z wyprzedzeniem gdyż miejsc nie jest dużo, a cieszą się powodzeniem
  • koszt naszej wycieczki to 1500 thb osoba dorosła w tym była łódź z przewodnikiem, posiłek, czas około 5 godzin
  • pakt otwarty jest w godzinach od 9.00 do 18.00
  • na miejscu można wykupić wiele ciekawych wycieczek w tym pływanie kajakiem, zabawa ze słoniami, wycieczka po dżungli…

Luty 2019…

Flaga Tajlandii

KRAJ: Tajlandia
STOLICA: Bangkok
KONTYNENT: Azja
POPULACJA: 65.926.261 ( rok 2010)
POWIERZCHNIA: 513.115 km2
WALUTA: THB

O MNIE… Raz nienormalna.. ..zawsze realna.. ..mało kiedy idealna.. ..zawsze szalona i zakręcona :))) Nazywam się Ania. Mam 40 lat i jestem mamą dwójki uroczych dzieciaków i żoną super faceta. Uwielbiamy podróżować, fotografować, poczytać i dobrze zjeść, a przy tym cieszyć się wspólnie spędzona chwilą. Od kilkunastu lat mieszkamy w Norwegii i to właśnie o Norwegii najwięcej będzie w moim pamiętniku. Nasza przygoda z Norwegią, zwiedzaniem i podróżami zaczęła się w 2010 roku, kiedy to pewnego kwietniowego weekendu trafiliśmy nad fiordy, które jadły nam z ręki :)))) I wtedy zakochaliśmy się w Norwegii. Ale o tym po kolei…