Norwegia

Polowanie na maskonury…

Maskonury to śliczne małe ptaszki zamieszkujące różne części Norwegii. Najczęściej zamieszkują wyspy oraz wybrzeża północnego i środkowego Atlantyku. Są również mieszkańcami wybrzeża Islandii, Wysp Brytyjskich, Grenlandii, Wysp Owczych i Ameryki Północnej.

Te cudowne ptaszki wyglądem troszkę przypominają pingwiny. Wygląd ich jest bardzo sympatyczny i zabawny. Mają ciekawą sylwetkę z zaokrągloną dużą głową i krótkimi pomarańczowymi nóżkami i pomarańczowym dzióbkiem. Natomiast boki głowy i szyja są jasnoszare. Pióra na piersi i brzuchu białe. To takie małe cudeńka.  

O maskonurach słyszeliśmy już dawno temu i dawno byliśmy na ich polowaniu, tylko wtedy nie mieliśmy dobrych informacji jak ich szukać. Miejsce zamieszkania tych ślicznych ptaszków znaleźliśmy bez problemu, ale ptaszków nie było. No jak się okazało byliśmy o niewłaściwej porze dnia… Najbliższa wyspa na której maskonury urzędują to wyspa Runde.  Na wyspie Runde znajduje się jedna z największych ptasich koloni u norweskich wybrzeży Atlantyku. Co roku przybywa tu około 500-700 tysięcy ptaków należących do ponad 200 gatunków. Dla porównania, wyspę zamieszkuje na stałe około 160 osób. Największą atrakcją wyspy jest liczna kolonia maskonurów.

Nasze drugie polowanie było zdecydowanie lepsze niż pierwsze i zakończone sukcesem. Trwało zaledwie 30 minut i w tym czasie pogoda zdążyła się zmienić kilka razy jak to w Norwegii bywa…

…biegiem na polowanie…

Zanim wjechaliśmy na wyspę Rundę, kilka godzin jechaliśmy w deszczu, chmurach i wietrze, a to był lipiec. Na wyspie jest tylko jeden kemping i to ciągle obłożony na maksa. Na szczęście było jeszcze kilka miejsc i udało nam się dostać jedno z nich. Nie mieliśmy za dużo czasu na znalezienie miejsca, rozbicie się, zjedzenie czegoś i na szukanie ptaków. No ale my jesteśmy dobrze zorganizowani. Miejsce na kempingu dostaliśmy w miarę szybko na naszą przyczepę i po chwili biegliśmy już na górkę. W tym czasie przestało padać i nawet na chwile wyjrzało słońce, co było lekkim szokiem.

I właśnie na maskonury najlepiej się wybrać miedzy godziną 19.00 a 21:00 to znaczy najlepiej w tych godzinach być już na miejscu. Wtedy to ptaki wracają do gniazd w skałach po polowaniu. Wcześniej nie ma sensu bo ich nie widać, są małe, a przy pochmurnej i mglistej pogodzie jaka my mieliśmy ciężko je wypatrzeć. Można wybrać się na rejs łódką dookoła wyspy i wtedy przy odrobinie szczęścia można je poobserwować podczas połowu i siedzące na klifach.

Godzina 19.30 ruszyliśmy na ptasie miejsce. Nie byliśmy sami w tej wędrówce. Na polowanie ruszyli wszyscy którzy tam byli i którzy przyjechali tak jak my dosłownie przed powrotem ptaków do gniazd. Drogę już znaliśmy to biegiem pokonaliśmy ten odcinek. I dosłownie już na pierwszych klifach obserwowaliśmy jak małe pingwinki wracały do gniazd. było ich bardzo dużo. Bardzo ciężko jest im zdobić dobre zdjęcia bo częściej są w locie niż siedzą i odpoczywają. Najwyższy punkt wyspy wznosi się na wysokości 333 m n.p.m. Większość ptaków gnieździ się w ogromnych koloniach na skalnym klifie o wysokości 250 metrów na zachodniej stronie wyspy. I niestety na tej wyspie maskonury wybrały sobie to zbocze klifu gdzie ciężko jest do nich podejść i zrobić dobre zdjęcie.

Na wyspie oprócz maskonurów można jeszcze zaobserwować mewę trójpalczastą, alki krzywonose, nurniki, kormorany czubate, białe głuptaki, nurzyki podbielałe, fulmary, skuy, edredony, ohary, nawałnika burzowego, burzyka wielkiego, tracza długodziobego, białozora, pardwę, cietrzewie, derkacze, ostrygojady, kamuszniki, mewę żółto-nogą, mewę siodłatą i wiele, wiele innych.

Dlatego też wyspa Runde nazywana jest ptasią wyspą i “Rezerwatem przyrody Goksøyrmyrane” Rezerwat ten został założony w 1996 roku i znajduje się na obszarze 6,4 km2. Ogółem stwierdzono, że wyspę zamieszkuje ponad 220 gatunków ptaków. Najbardziej liczne są wiadomo maskonury ulubieńcy turystów, których jest ponad 100 tysięcy par. Niestety trudno jest zobaczyć ich gniazda, gdyż schowane są w dziurach w ziemi. Spacerując po wyspie można napotkać inne ptaki które mają tam swoje gniazda i wtedy należy chodzić tylko po wyznaczonych miejscach.

W torfowym gruncie drążą głębokie nory lęgowe wygrzebując je w ziemi zarówno łapami jak i dziobem. Norka ma około 2 metry głębokości i kończy się szeroką komorą, wysłana jest trawą i morskimi roślinami. Maskonur może też zajmować nory po królikach, jak też głębsze szczeliny skalne.

Ale były i takie które zechciały zapozywać usiadły blisko nas i czekały aż je sfotografujemy. Tak jakby wiedziały że specjalnie tu dla nich przyjechaliśmy. To było niesamowite móc zobaczyć te cudaczki na własne oczy i to tak blisko. Ludzi było sporo i każdy pstrykał i każdy chciał mieć je w swoim aparacie i telefonie, a one tak po prostu siedziały i siedziały.

Nasz czas szybko dobiegł końca na łapaniu ptaszków. Nadciągnęła kolejna ulewa. Chmury zasłoniły wszystko. Ledwo udało nam się trafić z klifów na drogę, a potem do bazy. Na szczęście na drodze są ułożone kładki i one ułatwiają dojście do bazy. Lało tak jeszcze do 4.00 rano, a potem było już tylko lepiej…

Flaga Norwegii

KRAJ: NORWEGIA
KONTYNENT: EUROPA
WALUTA: KORONA NORWESKA
STOLICA: OSLO
REGION: MØRE OG ROMSDAL
POPULACJA: 5.109.O56
POWIERZCHNIA: 385.1550 KM/ KW WYSPA: RUNDE

O NAS... To my…Ania, Arek, Filip i Ola zwyczajna rodzinka mieszkająca od kilkunastu lat w Norwegii… Uwielbiamy podróżować, fotografować, poczytać i dobrze zjeść, a przy tym cieszyć się wspólnie spędzona chwilą. W każdym wolnym czasie jedziemy tam gdzie możemy i wykorzystujemy tę chwile na maksa… To właśnie o Norwegii najwięcej będzie w naszym pamiętniku.